1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

SZ: niemiecka koalicja jak źle zmontowany samochód

Anna Widzyk opracowanie
22 marca 2024

Dyskusja o pociskach Taurus to tylko przykład trudności, jakie trapią trójpartyjną koalicję w Niemczech. Tymczasem problem jest głębszy – ocenia „Sueddeutsche Zeitung”.

https://p.dw.com/p/4e0uy
Liderzy niemieckiej koalicji: kanclerz Olaf Scholz (SPD), Robert Habeck (Zieloni) i Christian Lindner (FDP)
Liderzy niemieckiej koalicji: kanclerz Olaf Scholz (SPD), Robert Habeck (Zieloni) i Christian Lindner (FDP)Zdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Niemiecki dziennik komentuje w piątek (22.03.2024) liczne spory w niemieckiej koalicji SPD, Zielonych i FDP. Autorka komentarza Henrike Rossbach cytuje opinię artysty kabaretowego Maximiliana Schafrotha, zdaniem którego niemiecka koalicja sprawia wrażenie „niezwykle niezdarnej i źle zmontowanej, jak Fiat Multipla”. „Jak samochód, z którego nawet ADAC drwił niegdyś, nazywając go ‚szklanym pudełkiem z fałdą na boczku’, wyglądającym jak jedna wielka pomyłka” – pisze dziennikarka „Sueddeutsche Zeitung”.

Wskazuje, że członkowie koalicji powtarzają, iż kluczem do tego, by koalicja była doceniana jest zaprzestanie publicznych sporów oraz krytykowania osiągniętych kompromisów. „Jednak oczekiwanie, że lepszy marketing załatwi sprawę, to nic innego jak wiara w moc efektu placebo. Tymczasem trudności związane z trójpartyjną konstelacją są bardzo realne” – pisze Rossbach.

Ostatnio są bardzo widoczne w dyskusji o tym, czy należy przekazać Ukrainie pociski Taurus. „Liczne osobiste wypowiedzi u liberałów i Zielonych oraz demonstracyjna odmowa oklaskiwania mówców z SPD w Bundestagu pokazały wyraźnie, że kurs kanclerza w tej sprawie popiera już tylko jego własna frakcja” – ocenia dziennikarka. I dodaje, że sytuację pogorszyły w ostatnich dniach ostre spory w sprawie ujawnienia poufnych informacji z komisji obrony Bundestagu.

Konflikt w sprawach fundamentalnych

Jeszcze bardziej niż sprawa taurusów kontynuacji koalicji mogą zagrozić fundamentalne różnice dotyczące polityki gospodarczej i socjalnej – ocenia autorka. I wyjaśnia, że konflikt nie jest nowy: podczas gdy liberalna FDP chce zaradzić problemom ze wzrostem gospodarczym i słabnącą konkurencyjnością poprzez reformy strukturalne i obniżkę podatków, a jednocześnie dyscyplinę finansową, to SPD i Zieloni chcieliby „przebudować i poluzować kotwicę budżetową”. „Są bowiem zdania, że państwo jako coś w rodzaju superinwestora może sprowadzić kraj na właściwy kurs za pomocą wartych miliardów programów. Zamiast zmniejszać obciążenie całej gospodarki poprzez obniżki podatków, Zieloni w szczególności chcą bardzo precyzyjnie określić, do kogo powinny płynąć pieniądze i na co – a mianowicie przede wszystkim na transformację w kierunku neutralności klimatycznej” – czytamy w „SZ”.    

Pocisk manewrujący Taurus. Obecnie temat sporu w niemieckiej koalicji
Pocisk manewrujący Taurus. Obecnie temat sporu w niemieckiej koalicjiZdjęcie: MBDA/abaca/picture alliance

Według Rossbach minister finansów Christian Lindner z FDP i minister gospodarki i klimatu Robert Habeck z Zielonych zgadzają się wprawdzie co do diagnozy, ale nie co do środków uzdrowienia gospodarki. „To, że kanclerz zachowuje się tak, jakby zwrot w polityce gospodarczej był czymś niepotrzebnym albo nierealnym, wzmacnia wrażenie ołowianego zmęczenia w tej koalicji” – pisze autorka. I dodaje, że  efektem końcowym może być „wspólna bezczynność” lub wspólne skupianie się na mało istotnych sprawach. To zaś, biorąc pod uwagę trudne negocjacje nad budżetem państwa, może stać się powodem rozpadu koalicji – ocenia Rossbach. 

Skomplikowane koalicje będą nową normą

Autorka podkreśla, że problem jest tymczasem głębszy niż spory w obecnej koalicji rządzącej. „Bowiem w przyszłości takie skomplikowane sojusze będą raczej regułą niż wyjątkiem – nawet na szczeblu federalnym. Słabość partii głównego nurtu, wzrost znaczenia AfD, nowi krajowi gracze na scenie politycznej, tacy jak Sojusz Sahry Wagenknecht czy Wolni Wyborcy, sprawiają, że potencjalni partnerzy koalicyjni będą musieli wykazać się bezprecedensowym pragmatyzmem i cierpliwością” – zauważa dziennikarka „SZ”.

Jak pisze, „partie, które są w rzeczywistości niekompatybilne pod względem swoich ideologicznych fundamentów, coraz częściej muszą łączyć siły”. Zdaniem Rossbach w tej sytuacji, zwłaszcza w czasie ograniczonych funduszy, partie musza „wymyślić nowe zasady gry”. „Jedną z nich może być danie sobie nawzajem większego pola manewru w koalicji, jeśli chodzi o wdrażanie ich głównych projektów” – proponuje. Jednak – jak ocenia – jest mało prawdopodobne, aby obecnej niemieckiej koalicji SPD, Zielonych i FDP to się udało. „Jej nieporadny pojazd koalicyjny już dawno włączył światła awaryjne” – konkluduje dziennikarka „Sueddeutsche Zeitung”.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>