Cmentarny klaun wspiera ludzi w żałobie
30 stycznia 2026
Wiele osób niechętnie rozmawia o smutku i uczuciach osamotnienia po pogrzebie. – Mają dużą barierę przed przyjściem na konsultację – zauważa Katrin Lehmann-Buss, która pracuje w Erfurcie jako „towarzyszka z żałobie”. Regularnie pojawia się na cmentarzu jako klaun „Finovo", wyjaśniła podczas wydarzenia zorganizowanego przez Kuratorium Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Cmentarzy.
Klaun na cmentarzu
Zamiast przedstawiać się jako „towarzyszka w żałobie”, woli postać klauna jako nietypowy pomost do serc żałobników. Choć to szalony pomysł, „to również smutek potrafi być szalony”, stwierdziła.
Oczywiście – jak przyznaje – często widzi zaskoczone spojrzenia, gdy na cmentarzu pojawia się w kolorowym stroju, z czerwonym nosem i dużą walizką. Wówczas ostrożnie nawiązuje kontakt wzrokowy i upewnia się, czy może podejść do ludzi.
Jej celem jest zaskoczenie żałobników i na chwilę „wywołanie uśmiechu na ich twarzy” – na przykład, gdy wręcza świeżo owdowiałej kobiecie czerwone filcowe serce. Innym razem, jako „Finovo", delikatnie i cicho pomaga przy czyszczeniu nagrobka lub zamiataniu liści.
Klaun „Finovo" mówi niewiele. – Ludzie rozmawiają ze mną, ja dużo słucham – powiedziała Katrin Lehmann-Buss. Po początkowym zaskoczeniu obecnością klauna, niektórzy ludzie zaczęli celowo jej szukać, gdy w środowe poranki jest na głównym cmentarzu w Erfurcie.
(KNA/sier)