1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Co robi Angela Merkel na emeryturze? Ma pewną słabość

14 maja 2026

Jako kanclerz Niemiec Angela Merkel chroniła swoje życie prywatne. Teraz uchyla nieco rąbka tajemnicy, mówiąc o swojej smykałce do roślin i małym nałogu.

https://p.dw.com/p/5DlTb
Uśmiechnięta Angela Merkel (czerwiec 2025)
Angela Merkel stała na czele niemieckiego rządu w latach 2005-2021Zdjęcie: Sebastian Kahnert/dpa/picture alliance

Kiedy Angela Merkel stała na czele niemieckiego rządu, chroniła swoje życie prywatne. Teraz uchyla nieco rąbka tajemnicy, mówiąc o swojej smykałce do roślin i pewnej słabości.

Była kanclerz nie jest w pełni zadowolona z efektów swojej pracy w ogrodzie. „Nie są one takie, jak czasem sobie wyobrażam” – powiedziała Merkel w rozmowie z magazynem „Focus”. Niektóre rzeczy się udają, inne nie. „Pocieszam się tym, że wiele zależy od jakości gleby” – dodała, opowiadając o swoim życiu na emeryturze.

Przyznała się też do małego nawyku. Pytana o złe przyzwyczajenie, z którego chciałaby zrezygnować, powiedziała: „Czasami zbyt chętnie jem smażone ziemniaki o dziesiątej wieczorem”.

Rozwód: „słuszna decyzja"

Mówiła też o rozwodzie z pierwszym mężem, Ulrichem Merkelem, którego poślubiła w wieku 23 lat, jeszcze na studiach. „W gruncie rzeczy później myślałam, że wyszłam za mąż zbyt wcześnie. Dziś w takim momencie życia nikt by się nie żenił ani nie wychodził za mąż” – przyznała.

Rozwód nie był dla niej – jak powiedziała – przyjemnym doświadczeniem. „Nikt nie bierze ślubu po to, by się rozwieść. Ale mnie to nie załamało. Miałam poczucie, że nie jesteśmy w stanie razem ułożyć sobie całego życia. On miał inne wyobrażenia, ja chciałam poznać więcej. To nie było dramatyczne rozstanie. Z perspektywy czasu uważam tę decyzję za słuszną" – zaznaczyła.

Komórka przy łóżku

Angela Merkel stała na czele niemieckiego rządu przez 16 lat – w latach 2005-2021. A potem niemal całkowicie wycofała się z życia publicznego.

W wywiadzie dla „Focusa” opowiada, że nadal trzyma telefon komórkowy na stoliku nocnym, ale nie z powodu wiadomości. „To jedna z największych zalet, że nie muszę już martwić się o nocne telefony w sprawach politycznych” – powiedziała, dając do zrozumienia, że za tym nie tęskni. „Miałam szczęście być kanclerzem tak długo, że mogłam z własnej woli powiedzieć: nie będę już kandydować. To był zamknięty rozdział”.

Angela Merkel i jej drugi mąż Joachim Sauer na otwarciu Festiwalu w Bayreuth
Angela Merkel i jej drugi mąż Joachim Sauer na otwarciu Festiwalu w BayreuthZdjęcie: Karl-Josef Hildenbrand/dpa

I choć od czasu przejścia na polityczną emeryturę, zdążyła już nabrać dystansu do polityki, to przyznała, że dalej jest „człowiekiem politycznym”. I kiedy słyszy, że jest posiedzenie Rady Europejskiej albo komisji koalicyjnej, to ma wyobrażenie o tym, co może być tam trudne, a co łatwe.

Merkel mówiła też o swojej decyzji o przyjęciu uchodźców jesienią 2015 roku. „Byłam przekonana, że nie ma możliwości, aby wypchnąć uchodźców z powrotem z kraju za pomocą armatek wodnych. Oczywiście trzeba było próbować zmniejszyć liczbę przybywających uchodźców. Ale tych, którzy do nas trafili, należało traktować zgodnie z naszymi ustawami. I na szczęście znalazłam wielu ludzi, którzy to poparli – inaczej nie byłoby to możliwe”.

Kolorowe żakiety

Jako kanclerz Angela Merkel nosiła zwykle żakiety w różnych kolorach. Jednak na politycznej emeryturze rozstała się już z częścią swojej garderoby. „Części się pozbyłam, a część nadal wisi w szafie” – powiedziała.

Wcielenia Angeli Merkel

Przyznała też, że z natury jest silną osobą, dlatego mogła sobie fizycznie i psychicznie radzić z obowiązkami jako szefowa rządu. „Zawsze jednak dbałam o to, by mieć czas wolny i móc też coś poczytać” – powiedziała. W soboty prawie nigdy nie wychodziła z domu, tylko spędzała czas w brandenburskim regionie Uckermark, próbując „wrócić na ziemię”. Świadomie zapewniała sobie chwile spokoju i regularnie brała urlop.

Dziennikarki „Focusa” zapytały także o jej najlepszą i najgorszą cechę w relacjach z ludźmi. O najlepszej powiedziała: „Myślę, że każdemu daję najpierw szansę”. A najgorsza? „Czasami jestem niecierpliwa, gdy ktoś zbyt długo mówi” – przyznała.

Chce utworzyć stypendium

Jak zdradziła w wywiadzie dla „Focusa”, rozważa utworzenie stypendium dla młodych ludzi znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej. „Obecnie skłaniam się ku pomysłowi przyznawania stypendium” – powiedziała. Program nie byłby skierowany do zdolnych studentów, lecz do młodzieży w okresie przejściowym między szkołą a kształceniem zawodowym. „Nie dla tych, którzy już odnoszą sukcesy na studiach, lecz dla tych, którzy między szkołą a zawodem znajdują się w trudnej sytuacji życiowej, gdzie działania państwa jeszcze nie są wystarczające” – powiedziała. Niewielkie wsparcie miałoby pokazać, że „każdy może coś osiągnąć”.

Zdaniem Merkel obietnica awansu społecznego w niemieckim społeczeństwie jest zagrożona. „Zbyt mało osób wierzy, że jest to możliwe. Takie stypendium mogłoby być przykładem” – uważa była kanclerz.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!

10 lat po „Damy radę”. Co Niemcy myślą o uchodźcach?

 

Katarzyna Domagała-Pereira - zdjęcie portretowe
Katarzyna Domagała-Pereira Dziennikarka i publicystka, zastępczyni kierownika Redakcji Polskiej DW.
Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej