Der Spiegel: chaotyczne zmiany w muzeum wysiedleń
25 marca 2026
Jeden z członków rady Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie, socjaldemokrata Helge Lindh, miał zażądać wstrzymania postępowania konkursowego, które ma wyłonić nowe kierownictwo berlińskiego Centrum Dokumentacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie. Donosi o tym w środę (25.03.2026) magazyn „Der Spiegel“.
Lindh ma zastrzeżenia do konkursu, bo do mediów wyciekły niejawne informacje, a niektórzy kandydaci mieli kontaktować się z radą Fundacji i próbować przekonywać do siebie jej członków.
Możliwe, że wniosek Lindha zyska większość w radzie, bo przeprowadzenie konkursu w takich okolicznościach naraża Fundację na kroki prawne ze strony kontrkandydatów. „Ponadto niektórzy członkowie rady Fundacji mają nadzieję, że w kolejnej turze pojawią się kandydaci bardziej przekonujący niż obecni“ - czytamy.
Niemcy w centrum uwagi?
„Der Spiegel“ przypomina, że planowana wymiana kierownictwa Centrum Dokumentacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie ma podłoże polityczne. W kampanii wyborczej chadeckie partie CDU/CSU obiecały, że doprowadzą do zmiany kształtu wystawy poświęconej powojennym wysiedleniom. Zapewne w taki sposób, aby bardziej odpowiadała potrzebom środowisk niemieckich wypędzonych, którzy od początku istnienia Centrum nie są zadowoleni z rozłożenia historycznych akcentów. Magazyn przytacza wypowiedź przewodniczącego Związku Wypędzonych Bernda Fabritiusa, który stwierdził, że głównym punktem wystawy powinny być wypędzenia Niemców.
Jak pisze „Der Spiegel“, od początku prac na Centrum Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie projektowi towarzyszyły zarzuty o rewizjonizm historyczny artykułowane również w Polsce i Czechach. Ostatecznie udało się wypracować kompromis, a Centrum otwarto w 2021 roku, ale wraz z planowanymi zmianami w Centrum, konflikt może odżyć.
Narażony kompromis
„Der Spiegel” donosi, że w Urzędzie Kanclerskim w Berlinie odnotowano artykuł opublikowany w dzienniku „Rzeczpospolita” przez polskiego historyka prof. Piotra Madajczyka, który ostrzegał, że zmiany mogą doprowadzić do pogorszenia stosunków polsko-niemieckich.
Jak czytamy, kanclerz Friedrich Merz miał zaapelować w miniony wtorek do posłów CDU/CSU zrzeszonych w „Grupie Wypędzonych, Przesiedleńców i Mniejszości” o to, aby nie narażali na szwank relacji z Polską. Zdaniem uczestników spotkania była to zawoalowana krytyka kandydata na stanowiska szefa Centrum – Svena Oole'go, którego popierają środowiska wypędzonych.