ws eurostat wirtschaftsdaten 2008
31 stycznia 2008
Gospodarczy jasnowidze ostatnio zawodzą: roczna inflacja w strefie euro wyniosła w styczniu 3,2 procent - to smutny rekord. Można pocieszać się, że to dane szacunkowe, ale z praktyki wynika, że nie różnią się one wiele od oficjalnych. To najwyższy wskaźnik od wprowadzenia statystyki w krajach unii walutowej w styczniu 1997 roku. Tym samym w grupie 15-stki (tyle państw członkowskich liczy strefa euro) inflacja była znacznie wyższa, niż 2 procent - a przekroczenie tej granicy oznacza sygnał alarmowy.
Koniec stabilnych cen?
Również Niemczech ceny rosną. A przecież Niemcy przyzwyczaili się chociażby do taniej żywności. Po kieszeni uderza ich zwłaszcza wzrost cen energii i paliw. Wzrost inflacji w Niemczech trwa nadal, przyśpieszając zgoła tempo z początkiem roku - informuje Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. A pamiętajmy, że przed rokiem podniesiono w Niemczech VAT. Czy spełnią się wróżby pesymistów, przekonanych o spadku konsumpcji w Republice?
Tym samym i w Niemczech stopa inflacji przekracza stan alarmowy - dwa procent.
Ale - na pocieszenie - nie ma cieni bez blasków. I tak spadek bezrobocia następował w ubiegłym roku w Niemczech znacznie szybciej, niż średnia we wspólnocie. Wprawdzie nie tak szybko, jak w Polsce, ale zawsze o 1,2 procent - z 9% w grudniu 2006 roku do 7,8% w rok później. We wspólnocie stopa bezrobocia spadła w 24 państwach, w skali roku wzrosła w trzech, przy czym rekord w walce z bezrobociem padł w Polsce. Najwyższy wzrost bezrobocia nastąpił w Hiszpanii - teraz Hiszpania i Słowacja zajmują ostatnie miejsca w rankingu.
Niemcy dziękują za ocieplenie klimatu - łagodna zima i utrzymująca się koniunktura gospodarcza wyhamowała wzrost bezrobocia, dający o sobie znak w tej porze roku. Prezes Federalnej Agencji Pracy, Frank-Jürgen Weise, jest przekonany, że dobra passa na rynku pracy w Niemczech trwa nadal.
- Sezonowy wzrost bezrobocia wypadł słabiej, niż w tej porze roku. Wzrost zatrudnienia postępuje, a zapotrzebowanie na siłę roboczą utrzymuje się na wysokim poziomie - twierdzi Weise.
Europejscy prymusi
Najniższym bezrobociem w europejskiej rodzinie pochwalić się mogą Holandia i Dania. W królestwach tych stopa bezrobocia wynosi 2,9 względnie 3,1 procent. Faktycznie - zdaniem ekonomistów - oznacza to niedobór rąk do pracy.
Analizując dane gospodarcze za rok 2007 ekonomiści banku Commerzbank nie kryją rozczarowania. "Nie sprawdziły się nadzieje na wyraźny spadek inflacji w pierwszym półroczu" - czytamy w raporcie, którego autorzy obawiają się spełnienia także i dla Niemiec niekorzystnego scenariusza. Na pocieszenie powołują się na opinie ekonomistów, zgodnie z którą, inflacja spadnie w Niemczech w najbliższych miesiącach. Złośliwi zadają pytanie, czy kampania na rzecz smukłej sylwetki w Niemczech nie pozostaje aby w związku z drożyzną na rynku artykułów spożywczych...