1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Krzysztof Ruchniewicz w „FAZ“: Okupacja okupacji nierówna

25 marca 2026

Pojęcia kolaboracji, używanego na Zachodzie, nie można wprost przenieść na realia Europy Wschodniej – pisze polski historyk na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.

https://p.dw.com/p/5B5JC
Czarno-białe zdjęcie pokazuje zniszczenia na ulicy Warszawy w 1939 roku
Warszawa pod niemiecką okupacją, zdjęcie z października 1939 rokuZdjęcie: picture-alliance/akg-images

„Historia Szoa w Europie Środkowej i Wschodniej nadal obejmuje wiele obszarów wymagających pogłębionych badań. Nie ulega również wątpliwości, że w różnych częściach okupowanej Europy dochodziło do aktów kolaboracji, przemocy wobec Żydów oraz donosów“ – pisze prof. Krzysztof Ruchniewicz w gościnnym artykule opublikowanym w środę (25.03) na łamach dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.

Historyk zwraca jednak uwagę, że badanie tego zjawiska w Polsce i innych krajach wschodniej Europy wymaga szczególnej staranności metodologicznej.

„Niemiecka okupacja w Europie Wschodniej zasadniczo różniła się od okupacji w wielu krajach Europy Zachodniej. W Polsce oznaczała ona całkowitą likwidację struktur państwowych, masowy terror wobec ludności cywilnej oraz system represji, który obejmował nie tylko osoby pomagające Żydom, ale także ich rodziny“ – przypomina. 

Nieznana na Zachodzie skala terroru

Ruchniewicz, historyk na Uniwersytecie Wrocławskim i były szef Instytutu Pileckiego, przypomina, że niemiecki terror funkcjonował w okupowanej Polsce w skali nieznanej w innych okupowanych krajach.

„Na terytorium Polski stacjonowały setki tysięcy niemieckich żołnierzy, funkcjonariuszy policji oraz członków SS i Gestapo. Masowe egzekucje, akcje represyjne wobec wsi oraz system pracy przymusowej stanowiły codzienność. W takich warunkach analiza zachowań społecznych wymaga szczególnej precyzji pojęciowej“ – zastrzega. 

Polski naukowiec pisze, że pojęcia kolaboracji, używanego w historiografii zachodnioeuropejskiej, nie można bezpośrednio przenieść na realia Europy Wschodniej. Zaznacza, że w Polsce nie istniał ani rząd kolaboracyjny, ani struktury państwowe współpracujące z Niemcami, a stosunki z okupantem były naznaczone przymusem i przemocą.

„Zjawisko kolaboracji oczywiście miało miejsce. Pytanie należy jednak sformułować inaczej: jakie narzędzia pojęciowe pozwalają na odpowiednie opisanie tego zjawiska bez przenoszenia kategorii, które powstały w zupełnie innym kontekście, na realia Europy Wschodniej? Analiza powinna uwzględniać zarówno kontekst terroru okupacyjnego, jak i ogromną różnorodność indywidualnych postaw“.

Krzysztof Ruchniewicz podczas wystąpienia
Ruchniewicz przypomina, że niemiecki terror funkcjonował w okupowanej Polsce w skali nieznanej w innych okupowanych krajach.Zdjęcie: Aureliusz M. Pędziwol/DW

Ruchniewicz pisze, że wśród mieszkańców okupowanej Polski byli zarówno sprawcy aktów przemocy wobec Żydów, jak i ludzie, którzy ratowali ich z narażeniem własnego życia. Zdecydowana większość starała się zaś po prostu przeżyć w warunkach ekstremalnego zagrożenia.

Granice odpowiedzialności

„Jednym z najtrudniejszych problemów badawczych pozostaje kwestia granic odpowiedzialności w sytuacjach skrajnego przymusu. (…) Rozszerzenie pojęcia kolaboracji na takie sytuacje nie pogłębia analizy historycznej – zastępuje ją raczej osądem moralnym, wydanym z bezpiecznej odległości“.

Historyk dodaje, że współczesne debaty na temat historii okupacji dotyczą nie tylko rekonstrukcji przeszłości, ale także sposobu, w jaki różne społeczeństwa zachowują w pamięci doświadczenia wojny i Zagłady.

„W Niemczech w ostatnich dziesięcioleciach ukształtowała się wyraźna kultura pamięci dotycząca nazizmu i odpowiedzialności za jego zbrodnie. Jednocześnie wiedza na temat przebiegu okupacji w Europie Wschodniej pozostaje w niemieckiej opinii publicznej stosunkowo ograniczona. Również w Polsce debaty na temat okupacji i Zagłady często przybierają charakter sporów o pamięć historyczną, w których argumenty naukowe mieszają się z emocjami politycznymi“ - pisze. 

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Dlatego – zdaniem Ruchniewicza –  szczególnego znaczenia nabiera przestrzeganie standardów rzetelnego dyskursu akademickiego. „Historia okupowanej Europy to historia skrajnej przemocy, ale także historia złożonych decyzji podejmowanych w sytuacjach granicznych. Jej badanie wymaga zarówno odwagi do zadawania trudnych pytań, jak i świadomości kontekstu, w jakim rozgrywały się te wydarzenia“ –  pisze na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung“.

Gościnny artykuł prof. Krzysztofa Ruchniewicza to kolejny głos w dyskusji toczącej się na łamach niemieckiej prasy, dotyczącej stanu badań nad Holokaustem, niemiecką okupacją w Europie Wschodniej i przypadkami kolaboracji. Dyskusję wywołała wydana w Niemczech książka polsko-niemieckiego historyka Grzegorza Rossolińskiego-Liebe pt. „Polscy burmistrzowie a Holokaust. Okupacja, administracja i kolaboracja”.

Poszczegółne głosy w tej dyskusji relacjonowaliśmy w DW w poniższych artykułach:


Debata. Zniekształcony obraz niemieckiej okupacji w Polsce

Historyk Jan Grabowski w FAZ: Nie tylko Niemcy winni Holokaustu

Polsko-niemiecki historyk na łamach „FAZ”: „Kolaboracja pozostaje tabu”

„Der Spiegel” o książce Rossolińskiego-Liebe: Początek nowej debaty historycznej?

 

Zdjęcia przedstawia Wojciecha Szymańskiego, dziennikarza Redakcji Polskiej Deutsche Welle
Wojciech Szymański Dziennikarz Redakcji Polskiej Deutsche Welle w Berlinie
Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej