Löw i jego ludzie poprowadzą niemiecką reprezentację do EURO 2012
20 lipca 2010
Po wywalczeniu trzeciego miejsca na Mundialu w RPA, decyzja Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) i samego Löwa nie była zaskoczeniem. Zaskakiwać może tylko to, że wraz z selekcjonerem, DFB zatrzymał wszystkich jego ludzi. Oliver Bierhoff nadal będzie managerem reprezentacji, a Andreas Köpke trenerem bramkarzy. Także Hans-Dieter Flick obronił się na stanowisku asystenta trenera.
Wspaniały wynik, wspaniała przyszłość
„Drogi Joachimie, drogi Oliverze, bardzo się cieszę na naszą dalszą współpracę” – mówił zadowolony Theo Zwanziger, prezes DFB, ogłaszając decyzję związku. Media pisały wcześniej o konflikcie między Zwanzigerem a Löwem. Ale Niemcy wyraźnie opowiedzieli się po stronie selekcjonera. W sondażu pracowni SID Sport/Monitor-Umfrage aż 92 proc. ankietowanych opowiedziało się za przedłużeniem kontraktu Löwowi. Poparcie kibiców odegrało ważną rolę, czego nie ukrywał na konferencji prasowej Zwanziger: „Dalsze powierzenie prowadzenia drużyny Joachimowi Löwowi może mieć także wpływ na mój ponowny wybór na prezesa DFB, do którego dojdzie na zjeździe 21/22 października w Essen” – przyznał otwarcie szef Niemieckiego Związku Piłki Nożnej. Dodał jednak, że „to nie odgrywało decydującej roli. Muszę sobie wszystko jeszcze raz przemyśleć” – oświadczył Zwanziger. Ujawnił, że już w sobotnie południe otrzymał od Löwa pomyślną odpowiedź na jego propozycję. Kontrakt Löwa będzie przedłużony do 31 lipca 2012 roku.
Europejskie marzenie
„Mam ekstremalnie wysoką motywację, by dalej rozwijać i prowadzić tę drużynę” – powiedział Löw. Nie ukrywa, że choć jeszcze musi przemyśleć nową strategię gry, to ma apetyt na zwycięstwo na Mistrzostwach Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku. „Mamy bardzo, ale to bardzo dobrą bazę. I widzimy ogromny potencjał” – uważa 50-letni selekcjoner niemieckiej kadry. O tym, że zostaje z drużyną, poinformował piłkarzy przez smsy. Nie chciał zająć stanowiska w sprawie przyszłego kapitana narodowej jedenastki. Na Mundialu opaskę na ramieniu nosił Philipp Lahm, bo kontuzjowany Michael Ballack, nie mógł zagrać w tych mistrzostwach, ale nadal uważa, że "jest kapitanem drużyny". Lahm zapowiedział natomiast, że dobrowolnie nie zrezygnuje z tego tytułu. Löw zapowiedział, że rozstrzygnie tę kwestię przed 11 sierpnia, kiedy Niemcy rozegrają pierwszy mecz w nowym sezonie z Duńczykami w Kopenhadze.
Marcin Antosiewicz
red. odp.: Małgorzata Matzke