1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
Piłka nożnaNiemcy

Marie-Louise Eta: pierwsza trenerka w męskiej Bundeslidze

Andreas Sten-Ziemons
14 kwietnia 2026

Po raz pierwszy w historii Bundesligi drużynę męską trenuje kobieta. Marie-Louise Eta z Unionu Berlin przeciera szlaki dla innych kobiet w piłce nożnej.

https://p.dw.com/p/5C8ag
Marie-Louise Eta, usmiechnięta, unosi prawą dłoń, w tle sylwetki piłkarzy
Marie-Louise Eta została główną trenerką męskiego klubu Bundesligi Union BerlinZdjęcie: Soeren Stache/dpa/picture alliance

– Cieszę się, że klub powierzył mi to odpowiedzialne zadanie – tak Marie-Louise Eta skomentowała decyzję klubu Bundesligi1. FC Union Berlin o powołaniu jej na główną trenerkę. Zastąpiła ona Steffena Baumgarta, który został zwolniony po porażce 1:3 z zajmującym ostatnie miejsce w tabeli 1. FC Heidenheim.

Eta jest tym samym pierwszą kobietą w roli głównego trenera w męskiej Bundeslidze. Ma poprowadzić drużynę w ostatnich pięciu meczach bieżącego sezonu i zapobiec spadkowi.

– Oczywiście jestem przekonana, że razem z drużyną zdobędziemy decydujące punkty – powiedziała Eta, która w najbliższy weekend poprowadzi drużynę w decydującym meczu przeciwko przedostatniemu w tabeli zespołowi VfL Wolfsburg.

Od asystentki do głównej trenerki

Do tej pory Eta była odpowiedzialna za męską drużynę młodzieżową U19 klubu FC Union. Od lata ma przejąć drużynę kobiet w Bundeslidze w Berlinie.

Jednak trenowanie piłkarzy męskiej Bundesligi nie jest dla 34-latki całkowicie nowym doświadczeniem. Już od listopada 2023 do maja 2024 roku Eta była asystentką trenera Unionu Berlin.

– Cieszę się, że Marie-Louise Eta zgodziła się tymczasowo przejąć tę rolę, zanim latem, zgodnie z planem, zostanie główną trenerką profesjonalnej drużyny kobiet – powiedział dyrektor zarządzający sekcją profesjonalnej piłki nożnej Unionu Horst Heldt.

Nagonka w mediach społecznościowych

Niestety, po ogłoszeniu awansu Ety na profilach klubu w mediach społecznościowych zaroiło się od seksistowskich i obraźliwych komentarzy. – Zauważyłem to, ale nie zamierzam tego czytać, identyfikować się z tym ani w ogóle zwracać uwagi na takie bzdury – powiedział Heldt w poniedziałek (13.04.2026) na konferencji prasowej. – Uważam za niedorzeczne to, że musimy się tym zajmować i tłumaczyć się z tego w dzisiejszych czasach. Mówimy tu o bardzo kompetentnej osobie na czołowym stanowisku – dodał.

Marie-Louise Badehorn (dziś Eta) trzyma trofeum mistrzostw Niemiec z sezonu 2010/2011
Marie-Louise Badehorn (dziś Eta) zdobyła trzykrotne mistrzostwo Niemiec z klubem Turbine PotsdamZdjęcie: Christian Schroedter/IMAGO

Wcześniej klub zareagował bezpośrednio na obraźliwe posty i spotkał się z jeszcze większą krytyką, ale też z dużym aplauzem. – Trochę rzuciliśmy się w wir bitwy w mediach społecznościowych” – powiedział szef komunikacji Unionu Christian Arbeit. To wstyd, że ludzie mają czelność „publicznie się tak obnażać, że właściwie trudno to opisać słowami” – dodał.

Trzykrotna mistrzyni Niemiec

Jako piłkarka Eta ma na koncie duże sukcesy z czasów gry w Turbine Potsdam. Wtedy jeszcze pod nazwiskiem Marie-Louise Bagehorn trzy razy zdobyła z klubem mistrzostwo Niemiec, a w 2010 roku tytuł w Lidze Mistrzów. Z powodu kilku kontuzji musiała zakończyć karierę jako zawodniczka już w wieku 26 lat.

Potem szybko nabrała tempa jej kariera trenerska. Najpierw pracowała w sekcji młodzieżowej Werderu Brema, w którym grała jeszcze do 2018 roku. W 2021 roku została zatrudniona przez Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) jako asystentka trenera reprezentacji kobiet do lat 15.

Rok później z sukcesem ukończyła kurs na licencję Pro i od tego czasu może oficjalnie pracować jako główna trenerka w Bundeslidze i 2. Lidze.

Wzór dla piłkarek i trenerek

Wiadomość, że po raz pierwszy w męskiej Bundeslidze pojawiła się główna trenerka, wywołała entuzjazm również w kobiecej reprezentacji narodowej. – To świetny sygnał – powiedziała piłkarka reprezentacji Niemiec Sjoeke Nüsken na konferencji prasowej przed zbliżającymi się meczami kwalifikacji do Mistrzostw Świata. I przyznała, że właśnie zaczyna kurs na licencje trenerską UEFA B. – Na pewno miło jest widzieć, że mamy takie możliwości – dodała.

Z kolei Jella Veit, piłkarka Eintrachtu Frankfurt i reprezentacji Niemiec, uważa, że Eta to „wielki wzór do naśladowania dla innych, którzy wykonują ten zawód i być może kiedyś zechcą pójść w jej ślady”.

Nina Patalon o polskich piłkarkach: „historyczna generacja”

– Uważam, że to naprawdę, naprawdę fajny krok – powiedziała również Alexandra Popp w rozmowie z telewizją Sport1. Była reprezentantka grała w młodości razem z Etą. Dlatego Popp wie, „jaką inteligentną piłkarką była już wtedy”. Jej dotychczasowe sukcesy pokazują, „że potrafi to pokazać również jako trenerka”. Popp ma teraz nadzieję, „że w nadchodzących latach jeszcze kilka osób pójdzie w jej ślady”.

Niewiele kobiet z licencją UEFA Pro

Według DFB w Niemczech około 4 tys. kobiet ma licencję trenerską – na dzień 1 czerwca 2024 roku federacja podała liczbę 3901 – jednak bardzo niewiele z nich posiada tzw. licencję UEFA Pro, która uprawnia do pracy w roli głównego trenera w 1. i 2. Bundeslidze.

W sumie jest ich jak dotąd tylko 33 – i nawet przy tej raczej niewielkiej liczbie Niemcy nadal przodują w porównaniu międzynarodowym.

Jedną z nich jest Sabrina Wittmann, która od wiosny 2024 roku jest główną trenerką FC Ingolstadt w 3. lidze. Była ona pierwszą trenerką męskiej drużyny zawodowej w Niemczech i obok Ety jest jedyną kobietą pełniącą taką funkcję w trzech najwyższych ligach.

Aby to zmienić w przyszłości, DFB już w 2021 roku uruchomiło program wsparcia dla trenerów. Dzięki „Strategii FF 27” liczba trenerów ma wzrosnąć o 25 procent do 2027 roku.

– Jednocześnie więcej kobiet ma zajmować kierownicze stanowiska w piłce nożnej, zarówno na pełen etat, jak i na zasadzie wolontariatu, w tym kluczowe stanowisko trenerki. DFB chce także poprawić warunki szkoleń dla kobiet – czytamy na stronie internetowej związku.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>