Na tropie nazistów w rodzinie. Niemcy przeszukują akta NSDAP
20 marca 2026
„Tak jak inne rodziny, tak i rodzina autora tych słów w ostatnich dniach zyskała gorzką świadomość i pozbyła się kilku złudzeń: dwóch bliskich krewnych było członkami NSDAP. Jeden złożył wniosek o przyjęcie 29 lutego 1940 roku, a drugi – dzień później, 1 marca, w swoje 18. urodziny. Zawód podany w spisie członków: maturzysta” – pisze w piątek (20.03.2026) dziennikarz „Sueddeutsche Zeitung” (SZ) Moritz Baumstieger.
Dane dotyczące swoich krewnych znalazł w udostępnionych niedawno w internecie przez Amerykańskie Archiwum Narodowe kartotekach członków NSDAP (czyli Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników, nazistowskiej partii istniejącej w latach latach 1920-1945).
Jak pisze, do tej pory jego rodzina nie wiedziała o przynależności dwóch krewnych do partii nazistowskiej i nigdy o tym nie mówiono. Na początku pewnie z powodu wyparcia, może ze wstydu, a potem było już za późno: obaj zmarli w połowie lat dziewięćdziesiątych” – przyznaje dziennikarz „SZ”.
Serwery padają
Jak donoszą media, zainteresowanie dostępnymi online kartotekami było w ostatnich dniach tak duże, że serwery Archiwum Narodowego USA regularnie padały. „Właściwie nie spodziewałem się, że spotka się to z takim odzewem. Zainteresowanie społeczeństwa jest ogromne” – powiedział dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) historyk Martin Clemens Winter z Uniwersytetu w Lipsku. Jak czytamy, narzędzia wyszukiwania są dobre. Wyszukiwanie pełnotekstowe pozwala na przykład na precyzyjne wyfiltrowanie konkretnych miejsc. A dzięki sprawnemu systemowi rozpoznawania znaków i tekstu łatwiej jest odczytać pismo odręczne.
„Według danych Niemieckiego Muzeum Historycznego do 1945 roku około 8,5 miliona Niemców było członkami Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (NSDAP). To mniej więcej co piąty dorosły Niemiec. Dla każdego członka utworzono kilka kartotek z danymi osobowymi” – relacjonuje „FAZ”.
Gazeta publikuje instrukcje, jak skutecznie przeszukiwać bazę danych. Obejmuje ona łącznie około 16 mln obiektów dotyczących członków NSDAP na ponad pięciu tysiącach zdigitalizowanych mikrofilmach.
Wstęp do zgłębiania historii rodziny
Jak podkreśla historyk Martin Clemens Winter, wgląd w mikrofilmy najczęściej może dopiero początkiem zgłębiania przeszłości swojej rodziny, a dla uzyskania pełnego obrazu konieczne byłoby zapoznanie się z innymi dokumentami, zgromadzonymi na przykład przez niemieckie Archiwum Federalne, które nie są jeszcze dostępne online. Pomogłoby to zrozumieć, co oznaczało członkostwo w partii. „Ważny jest kontekst – podkreśla Winter. – Z jakich powodów ktoś wstąpił do NSDAP – z przekonania, z oportunizmu czy po prostu wskutek podążania za tłumem? Czy ta osoba brała udział w nazistowskich zbrodniach?”.
Jak dodaje rozmówca „FAZ”, archiwum w USA nie daje jednoznacznych odpowiedzi na te pytania: „To nie jest wyszukiwarka nazistów. Archiwum może być punktem wyjścia do zgłębiania historii rodzin w czasach nazistowskich. Potem jednak następuje praca historyka: rozplątywanie, porządkowanie, ocena” – mówi Winter. Jego zdaniem, dzięki udostępnieniu amerykańskiej bazy danych można dotrzeć do „zwykłych ludzi”, zamiast skupiać się na największych zbrodniarzach. Daje to możliwość spojrzenia na „społeczeństwo nazistowskie w szerszym kontekście”.
„Dla starszego pokolenia proces rozliczenia się z przeszłością trwa nadal, a dla młodszego dopiero się zaczyna” – ocenia rozmówca „FAZ”.
Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>