1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecki tygodnik broni artykułu o operacji „Barbarossa”

23 czerwca 2026

Tygodnik „Der Spiegel” broni publikacji o operacji „Barbarossa”. Nie utożsamiamy ZSRR z Rosją, ani nie umniejszamy zbrodni w Polsce – podkreśla w odpowiedzi na pytania DW.

https://p.dw.com/p/5FuoS
Okładka najnowszego wydania tygodnika "Der Spiegel" z tytułem: "Nasza wojna z Rosją' i zdjęciem żołnierzy Wehrmachtu
Okładka najnowszego wydania tygodnika "Der Spiegel" z tytułem: "Nasza wojna z Rosją'Zdjęcie: DER SPIEGEL/Facebook

Najnowsze wydanie tygodnika „Der Spiegel” poświęcone napaści nazistowskich Niemiec na Związek Radziecki 85 lat temu spotkało się z krytyką ze strony niektórych historyków i komentatorów. Szczególnie okładka opatrzona tytułem: „Nasza wojna z Rosją” wywołała oskarżenia o utożsamianie Rosji i Związku Radzieckiego oraz pomijanie narodów dawnego ZSRR, które ucierpiały w czasie II wojny światowej.

Czytając artykuł można odnieść wrażenie, że wojna i zbrodnie Wehrmachtu rozpoczęły sie dopiero po napaści na ZSRR i w czasie niemieckiego odwrotu. Na towarzyszącej artykułowi mapce Polska została przedstawiona ogólnie jako „okupowane obszary i sojusznicy państw Osi”.

We wtorek (23 czerwca) redakcja „Spiegla” odniosła się do tej krytyki w oświadczeniu dla DW. Jak podkreślono, tytuł wydania „odnosi się do niemieckiej perspektywy, w której ta wojna zakorzeniła się w zbiorowej pamięci jako ‚wojna z Rosją’”.

„Zdajemy sobie sprawę, że Związek Radziecki był państwem wielonarodowościowym, a szczególnie ucierpiały Ukraina i Białoruś. Nagłówek nie może uwzględnić wszystkich niuansów – za to odpowiada podtytuł, w którym pojawia się słowo ‚Związek Radziecki’. Utożsamianie Związku Radzieckiego z dzisiejszą Rosją nie jest ani zamierzone, ani nie stanowi treści tego artykułu” – oświadczyła redakcja.

„Nie umniejszamy znaczenia zbrodni w Polsce

Wskazała także na komentarz redaktora naczelnego tygodnika , który w niedzielę 921 czerwca) napisał w wydaniu internetowym, m.in. że „w nagłówkach czy w mowie potocznej nie może i nie musi być stuprocentowej dokładności. W przeciwnym razie nie moglibyśmy mówić o ‚Amerykanach’, mając na myśli mieszkańców USA”.

W oświadczeniu redakcja podkreśla także, że „nie ulega wątpliwości, iż niemiecka wojna na wyniszczenie rozpoczęła się w 1939 roku wraz z napaścią na Polskę. „Zbrodnie Wehrmachtu na polskiej ludności cywilnej są od dawna udokumentowane i stanowią część historii tej wojny. W naszym cyklu publikacji skupiamy się na wojnie z Związkiem Radzieckim, nie umniejszając jednak znaczenia wcześniejszych zbrodni w Polsce” – dodano.

„Uproszczona prezentacja mapy dołączonej do tekstu wynika z ograniczeń miejsca i skali kolorów” – oświadczyła redakcja „Spiegla”.

Historyk: celowe pominięcie Ukrainy, Białorusi i Polski

Publikację „Spiegla” skrytykowali na Facebooku m.in. historycy Felix Ackermann i Ilko-Sascha Kowalczuk. Jak napisał Ackermann, „niemieckie spojrzenie na wojnę ze Związkiem Radzieckim, skupione na Rosji, systematycznie pomija Ukrainę, Białoruś, a także Polskę”. W tym numerze tygodnika pakt Ribbentrop-Mołotow, jako kluczowe tło ataku z czerwca 1941 roku, jest wspomniany tylko w sposób zawoalowany w reportażu o poligonie Bundeswehry na Litwie – wytyka autorom historyk. 

„W głównym tekście nie jest on wymieniony jako punkt wyjścia do ataku. Opowieść zaczyna się w czerwcu 1941 roku i jest prowadzona z perspektywy odwrotu z Moskwy i Leningradu. Taka narracja celowo pomija fakt, że wojna na wyniszczenie rozpoczęła się we wrześniu 1939 roku w Polsce, a Rzeczpospolita Polska została wspólnie podzielona przez Związek Radziecki i Rzeszą Niemiecką” – dodaje. Jego zdaniem z mapki może wynikać, że aneksja „nie była sama w sobie częścią II wojny światowej”.