Prasa: Brakuje konsekwentnego egzekwowania prawa
21 kwietnia 2026
„Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”) tak komentuje najnowsze statystyki przestępczości: „Skutecznym sposobem na zmniejszenie liczby przestępstw jest zalegalizowanie zachowań, które dotychczas były piętnowane. Na przykład posiadanie konopi indyjskich. Można też wpuszczać do kraju mniej osób, co spowoduje spadek liczby przestępstw popełnianych przez cudzoziemców, ale także innych wykroczeń. Nie powinno jednak chodzić o upiększanie statystyk kryminalnych, lecz o bezpieczeństwo publiczne. Zbyt często brakuje konsekwentnego egzekwowania obowiązującego prawa” – czytamy. Według „FAZ” jest to nie tylko kwestia niewystarczającej liczby policjantów, ale także braku woli politycznej. „Zostaje ona wtedy, bo jest to wygodniejsze, zastąpiona nowymi przepisami, niezależnie od tego, czy są one naprawdę potrzebne. Z drugiej strony zawsze można zadać pytanie, czy określone zachowanie musi być zawsze karane najostrzejszym mieczem, czyli prawem karnym” – zauważa gazeta.
Portal informacyjny t-online z Berlina również podejmuje kwestię braku wystarczającej liczby policjantów. „Jeśli Dobrindt (niemiecki minister spraw wewnętrznych – red.) obiecuje prewencję i widoczną obecność policji, musi dotrzymać słowa. Ponieważ Niemcy najbardziej potrzebują silnej i skutecznej policji. Zaledwie kilka tygodni temu związek zawodowy policjantów ostrzegał przed problemem bezpieczeństwa w kraju. Powód: przeciążenie funkcjonariuszy. Wzmożone kontrole graniczne, za które odpowiada minister spraw wewnętrznych Dobrindt, blokują zasoby potrzebne gdzie indziej, co prowadzi do przeciążenia. Rezultat: długotrwałe nieobecności. Dobrindt musi zadać sobie pytanie, czy ustala właściwe priorytety” – pisze portal. Według t-online Niemcy nie potrzebują „szeryfa” grzmiącego o prawie i porządku, ale „mądrej polityki”. „Polityki, która w odpowiednich kwestiach jest odważna i zdecydowana, a w innych nie przesadza. Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania” – przyznaje portal.
Dla „Maerkische Oderzeitung” („MOZ”) ze wschodniej Brandenburgii przedstawione dane, za rok 2025, mimo iż wykazują spadek ogólnej liczby przestępstw, to i tak są alarmujące. Gazeta zauważa, że po pandemii koronawirusa kraj doświadczył wzrostu przestępczości, a zwłaszcza przemocy. „Chociaż liczby ponownie spadają, poziomy sprzed pandemii nie zostały jeszcze osiągnięte. Co gorsza: więcej kobiet padło ofiarą gwałtu lub napaści seksualnej niż w roku poprzednim. Dzieci popełniają przestępstwa częściej, a Syryjczycy i Afgańczycy są prawie dziesięć razy bardziej podejrzani o popełnienie przestępstwa niż obywatele Niemiec” – czytamy. Jak podkreśla „MOZ”, w rzeczywistości Niemcy są krajem bezpiecznym biorąc pod uwagę standardy międzynarodowe. Nie pomaga to jednak ofiarom przestępstw. „Dlatego słuszne i ważne jest kontynuowanie walki z pierwotnymi przyczynami przestępczości. Bardziej obiektywna debata, taka, która unika stygmatyzacji całych grup populacji, pomoże w tym względzie. Tylko bardzo mała, kurcząca się część społeczeństwa jest zaangażowana w przestępstwa. Dzieje się to niezależnie od pochodzenia” – podkreśla dziennik.
W podobnym tonie komentuje „Schwäbische Zeitung”: „Dane w policyjnych statystykach przestępczości wydają się dość optymistyczne. Jednak bliższe przyjrzenie się samym przestępstwom osłabia to pozytywne wrażenie, zwłaszcza z perspektywy kobiety. Zgłoszono znacznie więcej gwałtów, napaści seksualnych i ataków seksualnych – w tych przypadkach ponad 90 procent ofiar stanowią kobiety. (...) Bezpieczeństwo publiczne to również złożona kwestia. Chociaż statystyki pokazują, że Niemcy są w dużej mierze bezpieczne, wiele osób unika pewnych miejsc nocą” – pisze gazeta. Jej zdaniem wzmożony monitoring poprzez zainstalowanie kamer w tych miejscach niekoniecznie rozwiąże ten problem. „Te zaniedbane obszary po prostu nie powinny istnieć. Wymówka, że nie ma wystarczająco dużo pieniędzy na poprawę oświetlenia publicznego, ostatecznie pokazuje tylko, jak mało poważnie traktuje się ten problem. Politycy mogliby zyskać punkty, szczególnie wśród kobiet, gdyby skupili się nie tylko na sztucznej inteligencji w zapobieganiu przestępczości, ale także na latarniach ulicznych” – zauważa dziennik.