1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PolitykaWęgry

Prasa o wyborach na Węgrzech: punkt zwrotny dla Węgier i UE

Monika Stefanek opracowanie
13 kwietnia 2026

Zdecydowane zwycięstwo Petera Magyara nad Viktorem Orbanem stanowi cezurę dla Węgier i Europy. Jednak powrót do demokracji będzie trudny – piszą niemieckie dzienniki, wskazując na analogię do Polski.

https://p.dw.com/p/5C4fG
Peter Magyar z flagą Węgier na tle parlamentu węgierskiego nad Dunajem
Peter Magyar i zwolennicy partii Tisza świętują zwycięstwo w wyborach do parlamentu WęgierZdjęcie: Marton Monus/REUTERS

Porażka Viktora Orbana po szesnastu latach sprawowania władzy na Węgrzech i zwycięstwo Petera Magyara są w poniedziałek, 13 kwietnia,tematem wszystkich niemieckich dzienników i portali informacyjnych.

„Die Zeit”: Wygrała demokracja

Dla tygodnika „Die Zeit” zwycięstwo Magyara jest punktem zwrotnym zarówno dla Węgier, jak i Europy, a wygrała przede wszystkim demokracja. „Demokracja jest organizmem wytrzymałym. Można ją podważać, osłabiać i poniżać, ale całkowite jej zniszczenie nie jest takie proste, nawet na Węgrzech. To najważniejsze przesłanie z węgierskich wyborów parlamentarnych” – czytamy.

Tygodnik podkreśla, że plan Orbana zawiódł: nie udało mu się dokończyć swojego dzieła, ani uodpornić prowadzonej przez siebie przebudowy państwa na wolę wyborców. Mimo to, zdecydowana wygrana lidera Tiszy nie oznacza jeszcze zmiany systemu – komentuje „Die Zeit”, dodając, że wywodzący się pierwotnie z partii Fidesz Peter Magyar doskonale zdaje sobie sprawę z pułapek zastawionych przez Orbana.

Mężczyzna cieszy się z wyników wyborów, w tle ludzie z flagami Węgier i UE świętują zwycięstwo Tiszy
Radość na ulicach Budapesztu po ogłoszeniu częściowych wyników wyborówZdjęcie: Denes Erdos/AP Photo/picture alliance

„Die Zeit” zwraca uwagę na ogromne znaczenie geopolityczne wyborów na Węgrzech. „Donald Trump i Władimir Putin chcieli zwycięstwa Orbana za wszelką cenę (…) Zarówno dla Putina, jak i dla Trumpa Orban był użytecznym wasalem” – czytamy. Tygodnik dodaje, że Magyar nie jest liberałem, lecz „skrajnie konserwatywnym politykiem”, który np. w kwestii migracji reprezentuje te same stanowiska, co Orban. „Choć do Magyara trzeba podchodzić z pewnym sceptycyzmem, jedno jest jasne: z Magyarem Węgry nie oddalą się jeszcze bardziej od UE” – uważa „Die Zeit”.

Tygodnik uważa jednak, że w Brukseli należy zadać sobie pytanie: jak to w ogóle było możliwe, że UE dopuściła do tego, by Orban ustanowił autorytarny rząd? „Tak, Orban był bardzo zręczny, bardzo sprytny, bardzo zdecydowany i bezwzględny. Ale prawdą jest również to, że pozwolono mu na to, że go adorowano jeszcze wtedy, gdy rozpoczął już swoje dzieło destrukcji” – czytamy. Zdaniem „Die Zeit” długie rządy Orbana są także wynikiem „porażki czołowych niemieckich polityków”: Angeli Merkel, szefa CSU Markusa Södera oraz przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera.

„Tagesspiegel”: Polska jako ostrzeżenie

Berliński dziennik „Der Tagesspiegel” pisze w kontekście węgierskich wyborów o ironii losu: „te same przepisy wyborcze, które pomogły Orbanowi umocnić swoją władzę dzięki większości dwóch trzecich głosów, pomogą teraz Magyarowi w rozmontowaniu tego systemu”. Jednak zdaniem komentatora Christopha von Marschalla to, jak trudna może być to zmiana, pokazuje przykład Polski.

Publicysta wskazuje, że Donaldowi Tuskowiudało się pokonać PiS w 2023 roku dzięki niezwykle szerokiemu sojuszowi opozycyjnemu. Różnice ideologiczne w koalicji utrudniły jednak sprawowanie rządów. „Peter Magyar również musi liczyć się z podobnymi napięciami prędzej czy później. Sprzeciw wobec Viktora Orbana dotychczas przesłaniał polityczne podziały w jego koalicji wyborczej. Wcześniej czy później się one jednak ujawnią” – czytamy.

Viktor Orban pozdrawia zwycięzców wyborów
Viktor Orban przyjął swoją porażkę Zdjęcie: Attila Kisbenedek/AFP

Według komentatora „Tagesspiegla” Magyarowi oszczędzony zostanie przynajmniej jeden problem, który w Polsce ma decydujące znaczenie: prezydent blokujący za pomocą weta próby cofnięcia przez Tuska zmian systemowych wprowadzonych za czasów PiS. „Magyar nie musi obawiać się tak potężnej głowy państwa z rozległymi uprawnieniami konstytucyjnymi jako przeciwnika, z jakim ma do czynienia  Tusk w Polsce. Jednak jego zadanie nie będzie przez to łatwiejsze. Orban sprawował bowiem władzę przez 16 lat i dołożył wszelkich starań, by odejście od jego systemu i powrót do liberalnej demokracji były jak najtrudniejsze” – komentuje dziennik.

„Die Welt”: utrata wzoru do naśladowania

„Wraz z porażką Orbana siły antyliberalne na całym świecie tracą wzór do naśladowania” – pisze natomiast dziennik „Die Welt”. Gazeta podkreśla, że wynik wyborów pokazuje, że węgierscy wyborcy lepiej znają rzeczywistość niż zwolennicy Orbana mieszkający od Berlina po USA. „Zwłaszcza obóz MAGA od lat kreuje wyobrażenie o Węgrzech, które nie ma nic wspólnego z rzeczywistością” – ocenia publicysta Philipp Fritz.

„Neokatolicy z kręgów intelektualnych w USA, a także w Europie, wyczarowują chrześcijańskie czy też białe Węgry, gdzie ulice są bezpieczne i czyste, a kraj jest etnicznie jednolity i stanowi raj dla rodzin wielodzietnych. To wszystko jest kompletną bzdurą – ‘król jest nagi'” – komentuje „Die Welt” porażkę Viktora Orbana.

Viktor Orbán i JD Vance podczas eventu w kampanii wyborczej na Węgrzech
Viktor Orban otrzymał w kampanii wyborczej szerokie poparcie USA, ale też pomoc RosjiZdjęcie: Beata Zawrzel/ZUMA/picture alliance

Według gazety Orban stracił wyczucie tego, jakie tematy są ważne dla ludzi. Posunął się za daleko w swoich ostatnich frontalnych atakach na UE i Ukrainę – ocenia „Die Welt”. Jak podkreśla dziennik, siły antyliberalne na całym świecie tracą wzór do naśladowania – „taki, który właściwie nigdy nie powinien był nim być, ponieważ Orban nigdy nie odniósł sukcesu”. Gazeta przypomina, że Polska i Czechy, które podobnie jak Węgry przystąpiły do UE w 2004 roku, już dawno wyprzedziły Budapeszt, przynajmniej pod względem gospodarczym.

„Kleptokracja, rzekoma antyliberalna rewolucja i bliskie stosunki z Rosją po prostu się nie opłacają” – konstatuje Fritz.

„Der Spiegel”: za wcześnie na euforię

Z kolei internetowy portal tygodnika „Der Spiegel” pisze, że dla europejskiej prawicy porażka wyborcza Viktora Orbana stanowi historyczną klęskę, a dla UE – szansę i koniec polityki blokowania. Mimo to, na euforię jest jeszcze za wcześnie.

Zdaniem tygodnika nie wiadomo, jak szybko uda się przełamać impas, w szczególności jeśli chodzi o unijne wsparcie Ukrainy i kolejny pakiet sankcji przeciwko Rosji. „Der Spiegel” zwraca uwagę, że Magyar wstrzymał się w tej sprawie z jasnym stanowiskiem.

Tygodnik pisze, że na Węgrzech największe oczekiwania wiążą się z zamrożonymi środkami unijnymi, które zostały zablokowane z powodu braku praworządności polityki Orbana. „Na przykład po wyborze Donalda Tuska w Polsce zamrożone środki zostały szybko uwolnione, mimo że niezbędne reformy mające na celu przywrócenie praworządności nie zostały jeszcze przeprowadzone” – przypomina „Der Spiegel”.

Według tygodnika możliwe jest, że Magyar będzie uzależniał zgodę Węgier na kredyt dla Ukrainy od odblokowania zamrożonych przez UE środków dla Budapesztu.

„Dla europejskiej prawicy porażka wyborcza Orbana to historyczna klęska. Cała teoretyczna podstawa, zdobycie hegemonii kulturowej i ustanowienie nieliberalnej demokracji – wszystko to jest wzorem dla skrajnej prawicy. Projekt ten został teraz, po 16 latach, odrzucony w wyborach, a dzieło Orbana nie zostało ukończone” – podsumowuje „Spiegel”.

Według tygodnika zwolennicy Orbana być może wyciągną z jego porażki wnioski, że trzeba swoją władzę umacniać jeszcze szybciej i bardziej zdecydowanie za pomocą niedemokratycznych środków. „Na razie jednak stracili swoją najbardziej rozpoznawalną postać w Europie” – kończy „Der Spiegel”.

 

Monika Stefanek
Monika Stefanek Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle w Berlinie.