Steve Witkoff – człowiek Trumpa od nietypowej dyplomacji
14 grudnia 2025
Steve Witkoff to prawa ręka populisty z Białego Domu – Donalda Trumpa. Od niedzieli (14.12.2026) Steve Witkoff bierze udział w rozmowach w Berlinie na temat zakończenia rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie.
Przed mianowaniem go specjalnym wysłannikiem USA 68-letni Witkoff nie miał żadnego doświadczenia w polityce zagranicznej. Jednak dla obecnego prezydenta posiada on jedną kluczową cechę: jest wobec niego lojalny.
Od prawie 40 lat są przyjaciółmi. Jak twierdzi Witkoff, poznał Trumpa w 1986 roku podczas przypadkowego spotkania w delikatesach. Zamówił wtedy Trumpowi kanapkę z szynką i serem, ponieważ ten nie miał przy sobie pieniędzy.
Obaj pochodzą z Nowego Jorku, obaj dorobili się fortuny jako deweloperzy nieruchomości, zanim niespodziewanie przeszli do polityki i całkowicie zmienili zasady jej gry. Obaj uważają, że o sukcesie dyplomatycznym decydują nie tyle klasyczne metody polityki zagranicznej, co wyczucie relacji międzyludzkich i talent do negocjacji.
„Faktyczny minister spraw zagranicznych”
W hierarchii amerykańskiej polityki zagranicznej Witkoff szybko piął się w górę: od specjalnego wysłannika na Bliski Wschód do „pełnomocnika ds. pokoju” i prawdopodobnie najbardziej wpływowego negocjatora w administracji Donalda Trumpa. Magazyn „The Atlantic” nazwał go – zapewne ku wielkiemu niezadowoleniu urzędującego sekretarza stanu Marco Rubio – „faktycznym ministrem spraw zagranicznych” .
Niezwykłe metody stosowane przez Witkoffa wzbudziły zainteresowanie. Podczas negocjacji w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy niespodziewanie przyleciał z Kataru do Izraela, aby nakłonić premiera Benjamina Netanjahu do przyjęcia porozumienia z islamską organizacją palestyńską Hamas. Wyznaczył spotkanie na sobotę, żydowski dzień odpoczynku. Rozejm, choć kruchy, utrzymuje się od 10 października.
Niepokojąca bliskość z Putinem
Odkąd Steve Witkoff negocjuje zakończenie wojny w Ukrainie, wielu obserwatorów dostrzega jego niepokojącą bliskość z prezydentem Rosji.
– Polubiłem go. Uważam, że był wobec mnie szczery – powiedział w marcu po spotkaniu z Putinem. Dodał również, że nie uważa rosyjskiego prezydenta za „złego człowieka”, mimo że ten bezlitośnie prześladuje przeciwników politycznych i od lutego 2022 r. prowadzi wojnę agresywną przeciwko Ukrainie.
Agencja informacyjna Bloomberg poinformowała, że Steve Witkoff osobiście udzielił doradcy Putina Kiriłłowi Dmitrijewowi wskazówek, w jaki sposób najskuteczniej przedstawić Trumpowi plan zakończenia wojny. Według transkrypcji rozmowy telefonicznej mówił wówczas, że jego zdaniem Rosja „zawsze chciała zawrzeć porozumienie pokojowe” oraz wyraził „głęboki szacunek dla Putina”.
W ocenie Witkoffa, który nie jest dyplomatą: „Sytuacja jest skomplikowana, wojna i wszystkie czynniki, które do niej doprowadziły”. Pierwsza wersja amerykańskiego planu zakończenia wojny, który miał opracować wraz z doradcą Putina, budziła obawy o najgorsze. 28-punktowy plan zawierał głównie żądania Moskwy. Steve Witkoff będzie rozmawiał w poniedziałek 15 grudnia w Berlinie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz europejskimi szefami państw i rządów na temat poprawionej wersji planu, opracowanej wspólnie z Kijowem i Europejczykami.
(AfP/jar)
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>