Szef MSW: przygotować młodzież na wypadek kryzysu i wojny
27 października 2025
W Niemczech trwają prace nad „paktem na rzecz ochrony ludności” – poinformował w rozmowie z dziennikiem „Handelsblatt” minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt. Jak wyjaśnił, celem jest przygotowanie na wypadek sytuacji kryzysowych zamiast szerzenia niepewności.
„Z jednej strony chodzi o sprawne systemy ostrzegania, schrony – mogą to być budynki publiczne, takie jak parkingi podziemne lub piwnice budynków mieszkalnych. Ponadto w sytuacji kryzysowej należy zapewnić zaopatrzenie w towary niezbędne do życia” – powiedział. I dodał, że o ochronie ludności i obronie cywilnej „należy myśleć w szerszym kontekście”.
Jak przypomniał, przedstawiono właśnie nowy poradnik, który porusza takie tematy, jak „zachowanie w przypadku awarii zasilania lub nalotów”. Według Dobrindta zainteresowanie nowym poradnikiem jest ogromne. „Ludzie chcą wiedzieć, jak się przygotować, jak zaangażować rodziny z dziećmi, jak rozmawiać o kryzysach” – powiedział.
„Rozsądne środki ostrożności”
To jednak nie wszystko. Minister poinformował, że w listopadzie zaproponuje szefom resortów spraw wewnętrznych w niemieckich landach wprowadzenie do programów nauczania w szkołach przygotowania na wypadek sytuacji kryzysowych. „Proponuję, aby w ciągu roku szkolnego podczas podwójnej lekcji omówić ze starszymi uczniami, jakie scenariusze zagrożeń mogą wystąpić i jak się do nich przygotować. Dzieci są ważnym źródłem wiedzy dla rodzin” – powiedział Dobrindt.
„Nie trzeba być prepperem, aby zrozumieć, że kilka dni zapasów, latarka, baterie lub radio z korbką to rozsądne środki ostrożności. Kto to ma, nie wywołuje paniki – tylko się zabezpiecza” – dodał.
Według Dobrindta aktualnie Niemcy stoją w obliczu „stałego zagrożenia hybrydowego – poprzez cyberataki, szpiegostwo, sabotaż – oraz w coraz większym stopniu poprzez drony”. „Dotyczy to oczywiście również przemysłu i jego infrastruktury. Znaczna część tych ataków pochodzi z Rosji” – powiedział.
Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>
Jak poinformował szef MSW, w przyszłym roku zamierza on przedstawić projekt nowelizacji przepisów, która umożliwić ma atakowanie sprawców cyberataków na Niemcy, nawet jeśli ich serwery znajdują się poza terytorium kraju. Zastrzegł, że nie chodzi o cyberkontrataki, tzw. hackbacki. – Chodzi o powstrzymanie trwających lub zbliżających się ataków. W tym celu musimy być w stanie, w ramach zapobiegania zagrożeniom, sparaliżować infrastrukturę serwerową lub systemy cyfrowe atakujących, nawet jeśli znajdują się one za granicą – wyjaśnił.
AfD jak „niemiecka partia Putina”
Dobrindt oskarżył także populistyczno-prawicową Alternatywę dla Niemiec (AfD), że „zachowuje się jak niemiecka partia Putina”. Jego zdaniem „podsyca to podejrzenia, że w grę wchodzi coś więcej niż tylko sympatia”. „AfD broni agresywnej wojny Putina, ignoruje naruszenie prawa międzynarodowego i nazywa się patriotyczną. Jednak prawdziwi patrioci kochają swój kraj i nie kwestionują jednocześnie prawa innych narodów do samostanowienia. AfD nie jest więc partią patriotyczną, ale partią Putina. Osobiście rozumiem, dlaczego jej zachowanie można nazwać zdradą stanu” – powiedział szef MSW Niemiec, nawiązując do krytyki planowanej wizyty posła AfD Markusa Frohnmaiera w Rosji oraz oskarżeń pod adresem tej partii o szpiegowanie na zlecenie Moskwy.
W zeszłym tygodniu minister spraw wewnętrznych Turyngii Georg Maier powiedział w rozmowie z „Handelsblattem”, że AfD nadużywa prawa do zadawania pytań parlamentarnych, by celowo zbierać informacje o niemieckiej infrastrukturze krytycznej. Maier podkreślił, że niektórzy politycy tej partii utrzymują „bliskie kontakty z państwami autorytarnymi”, co może prowadzić do wycieku informacji istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. AfD stanowczo odrzuciła te oskarżenia.