Złe wieści dla niemieckiej gospodarki. Chodzi o wzrost PKB
27 maja 2026
Wojna w Iranie hamuje i tak już słaby rozwój gospodarczy w Niemczech. W opublikowanej w środę, 27 maja, prognozie rada ekspertów ekonomicznych doradzających niemieckiemu rządowi i parlamentowi przewiduje w tym roku już tylko wzrost produktu krajowego brutto (PKB) rzędu 0,5 proc.
To znacznie mniej niż jeszcze w listopadowej prognozie rocznej. Wówczas „pięcioro mędrców” – jak potocznie nazywa się to gremium doradcze – spodziewali się na rok 2026 wzrostu PKB rzędu 0,9 procent.
„Wojna z Iranem i spowodowany nią gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i gazu, a także polityka handlowa Stanów Zjednoczonych mają negatywny wpływ na rozwój gospodarczy” – wyjaśnia Rada Ekspertów ds. Oceny Ogólnego Rozwoju Gospodarczego w swoim wiosennym raporcie. Fakt, że niemiecka gospodarka w tym roku mimo wszystko wzrośnie, wynika przede wszystkim z wydatków państwowych na obronność i infrastrukturę.
Co z inflacją?
Zgodnie z nową prognozą inflacja okaże się jednak wyższa niż wcześniej oczekiwano. Eksperci spodziewają się w tym roku wzrostu cen prawdopodobnie o 3 proc. – byłoby to o 0,9 punktu procentowego więcej niż prognozowano jeszcze jesienią 2025 roku.
Wysokie koszty energii obciążają zatem również przedsiębiorstwa, „co dodatkowo zmniejsza i tak już spadającą produkcję przemysłową oraz hamuje prywatną działalność inwestycyjną” – czytamy w najnowszej prognozie.
Bezlistosna demografia
Jednocześnie eksperci podkreślili, że dalsze perspektywy wzrostu gospodarczego są ograniczane przez starzenie się społeczeństwa i rosnące składki na ubezpieczenie społeczne. „Ze względu na postępujące starzenie się społeczeństwa stawki składek wzrosną do 2040 roku we wszystkich systemach ubezpieczeń społecznych” – wyjaśniła Rada Ekspertów. Wraz ze wzrostem składek spadają również dochody netto gospodarstw domowych, a ich konsumpcja maleje. Ponadto młodsze pokolenia będą musiały w ciągu swojego życia zawodowego przeznaczyć „znacznie większą część swoich dochodów na składki na ubezpieczenie społeczne” niż poprzednie pokolenia.
– Należy spowolnić przewidywalny wzrost wydatków w systemach ubezpieczeń społecznych – uważa przewodnicząca Rady Ekspertów Monika Schnitzer. Jednocześnie należy „ustabilizować podstawę dochodów i poziom świadczeń w systemach ubezpieczeń społecznych” – dodała ekspertka.
Zdaniem ekspertów gospodarczych konieczne jest m.in. ograniczenie wzrostu wydatków przede wszystkim na opiekę szpitalną i leki. Jednocześnie należy wzmocnić profilaktykę zdrowotną, a ubezpieczenie pielęgnacyjne musi być finansowane w sposób „sprawiedliwy dla wszystkich pokoleń”.
(AFP/dom)