Akcja ratunkowa wieloryba. „Uratowaliśmy zwierzę”
28 kwietnia 2026
W niemieckiej części Morza Bałtyckiego niedaleko Wismaru dobiega końca akcja ratunkowa wieloryba, który ugrzązł na mieliźnie. Ogromny humbak wpłynął już na barkę, która ma go przetransportować na otwarte morze. Wcześniej kilkanaście osób za pomocą pasów starało się pociągnąć ważące 12 ton zwierzę w kierunku barki.
Humbak ma zostać przetransportowany w kierunku Morza Północnego lub Atlantyku. Morze Północne jest oddalone około 400 km od miejsca, w którym toczy się akcja ratunkowa.
Prywatna akcja dobiega końca
Akcja ratunkowa jest prywatną inicjatywą, którą finansują przedsiębiorcy: Karin Walter-Mommert, właścicielka jednej z największych stadnin koni wyścigowych w Europie, i Walter Gunz, założyciel sieci Mediamarkt. – Chcemy dzisiaj zakończyć tę akcję – powiedziała dziennikarzom Walter-Mommert.
Po tym, jak humbak dotarł na barkę, swojego szczęścia nie krył też Walter Gunz. – Dzięki Bogu. Dzięki Bogu. Nigdy w życiu tak bardzo się nie modliłem – powiedział założyciel sieci Mediamarkt w rozmowie z niemiecką agencją prasową DPA. Gdy usłyszał tę wiadomość, popłynęły mu łzy. – Były też przecież obawy. To był naprawdę ciężki czas – przyznał.
Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego Till Backhaus pogratulował wszystkim osobom zaangażowanym w akcję ratowania wieloryba. – Wiele osób pracowało tu, u wybrzeży (wyspy) Poel, w ostatnich dniach i tygodniach z wielkim zaangażowaniem i poświęceniem, aby pomóc wielorybowi – powiedział, dziękując szczególne prywatnej inicjatywie. – Było to wspólne osiągnięcie, które z pewnością przejdzie do historii naszego kraju – dodał.
Dramat z wielorybem
Dramat z wielorybem trwa od początku marca. 3 marca w porcie w Wismarze zauważono wieloryba, który zaplątał się w sieć stawną o długości około 50 metrów. Służby policyjne, straż pożarna oraz organizacja ochrony mórz Sea Shepherd zdołały usunąć większość sieci, a humbak opuścił port.
Tydzień później zwierzę wplątało się w sieć rybacką niedaleko Wismaru, ale odpłynęło w kierunku otwartego morza. W połowie marca wieloryb był ponownie widziany w wybrzeży Morza Bałtyckiego, a w nocy z 22 na 23 marca ugrzązł na mieliźnie. Akcje ratunkowe kończyły się niepowodzeniem, a pod koniec marca zwierzę po raz kolejny utkęło na mieliźnie.
Minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego i eksperci biorący udział w akcji ratunkowej postanawiają zrezygnować z aktywnych prób pomocy. Przyczyną jest stan zwierzęcia. Wieloryb prawie nie reagował.
Ostatnia szansa
15 kwietnia władze landowe wyrażają zgodę na próbę ratunku przeprowadzoną przez prywatną inicjatywę. Plan polegał na podniesieniu zwierzęcia za pomocą systemu poduszek powietrznych i pontonów, a następnie przetransportowanie go w kierunku Morza Północnego.
– W końcu uratowaliśmy to zwierzę – powiedział we wtorek (28.04.2026) landowy minister środowiska Till Backhaus, zwracając się również do swoich krytyków. Kilka minut wcześniej wyrzucony na brzeg humbak wpłynął na barkę, która ma go przetransportować na otwarte morze.
(DPA, AFP/dom)