1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Bundestag zdecydował: chce stałego pomnika polskich ofiar

3 grudnia 2025

Niemiecki Bundestag chce szybkiego wzniesienia w Berlinie stałego pomnika polskich ofiar wojny. Uchwały w tej sprawie nie poparła tylko AfD.

https://p.dw.com/p/54iij
Wieńce pod głazem w Berlinie, upamiętniającym polskie ofiary wojny i niemieckiego terroru okupacyjnego
Tymczasowy pomnik dla polskich ofiar wojny i niemieckiego terroru okupacyjnego w BerlinieZdjęcie: Christian Ditsch/epd-bild/picture alliance

Niemiecki Bundestag przyjął w środę (3.11.2025) uchwałę, wzywającą rząd w Berlinie do szybkiego rozpoczęcia prac nad wzniesieniem w stolicy Niemiec stałego pomnika polskich ofiar wojny i niemieckiej okupacji  Polski w latach 1939-1945. Ma on stanąć w miejscu dawnej Opery Krolla, gdzie już latem tego roku odsłonięto tymczasowy pomnik – trzydziestotonowy Kamień Pamięci. Według uchwały stały monument powinien powstać w oparciu o konkurs architektoniczno-artystyczny z udziałem polskich ekspertów. Ma zostać uzupełniony o informacje, wyjaśniające kontekst.

Projekt uchwały Bundestagu zgłosiły wspólnie frakcje koalicji rządzącej: chadecka CDU/CSU i socjaldemokracja SPD. Został on przyjęty głosami posłów koalicji, a także Zielonych i Lewicy. Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec nie poparła uchwały – większość obecnych na głosowaniu posłów tej partii wstrzymała się od głosu, a dwóch było przeciw.

– Ta debata i ta uchwała jest znakiem bardzo szczególnego momentu w stosunkach Niemiec z naszym wielkim wschodnim sąsiadem Polską – mówił podczas debaty w środę wieczorem chadecki poseł Knut Abraham, pełnomocnik niemieckiego MSZ ds. współpracy z Polską.

– Poprzez tę uchwałę mówimy coś bardzo ważnego: my, Niemcy, chcemy stworzyć pomnik dla polskich ofiar II wojny światowej i niemieckiego terroru okupacyjnego – podkreślił. – Chcemy godnego pomnika, widocznego z Reichstagu (…) i chcemy tego pomnika wkrótce. 

– Próbujemy poprzez to powiedzieć: polscy sąsiedzi i przyjaciele, opłakujemy wasze ofiary i pamiętamy o nich oraz jesteśmy świadomi niemieckiej winy – podkreślił Abraham.

Knut Abraham, koordynator niemieckiego MSZ ds. współpracy z Polską, przemawia w Bundestagu
Knut Abraham, koordynator niemieckiego MSZ ds. współpracy z PolskąZdjęcie: dts-Agentur/picture alliance

„Niemcy zrozumiały”

Niemal wszyscy mówcy podczas środowej debaty podkreślali ogrom krzywd, jakich doznała Polska i Polacy z rąk nazistowskich Niemiec podczas wojny i okupacji. – Pamięć o polskich ofiarach niemieckiej okupacji jest dziś oczywistą częścią niemieckiej kultury pamięci – mówiła posłanka chadecji Ottilie Klein. Przyjmując uchwałę Bundestag pokazuje polskim sąsiadom, że „Niemcy zrozumiały i nauczyły się ze swojej historii”. – Pokazujemy, że przeciwstawiamy się wszelkim próbom umniejszania i relatywizacji historycznej odpowiedzialności Niemiec – przekonywała. Według Klein konkurs na projekt pomnika powinien zostać ogłoszony w przyszłym roku.

– Polska jest dla Niemiec nieodzowna – podkreśliła posłanka SPD Nancy Faeser. – Niemal żaden inny kraj nie jest nam tak bliski, z żadnym nie mamy tak intensywnej historii – mówiła. – Zakłamywanie własnej historii jest okłamywaniem siebie samego. Tylko aktywna i trwała kultura pamięci może pozwolić na wspólne budowanie przyszłości Europy z naszymi partnerami – dodała.

Długa droga do pomnika

Uchwała Bundestagu nawiązuje do dotychczasowych debat i inicjatyw dotyczących upamiętnienia w Berlinie polskich ofiar wojny i okupacyjnego terroru niemieckiego. W 2020 roku, po latach starań przyjaznych Polsce przedstawicieli świata nauki, kultury i polityki w Niemczech, Bundestag opowiedział się za stworzeniem w centralnym miejscu Berlina „miejsca pamięci i spotkań z Polską”, które byłoby przede wszystkim hołdem dla polskich ofiar wojny i okupacji.

W kolejnych latach projekt ewoluował: teraz planowany jest nie tylko pomnik, ale także Dom Polsko-Niemiecki jako miejsce informacji, edukacji i dialogu.

„Kamień Pamięci dla Polski”

Jasne jest jednak, że stworzenie takiej placówki zajmie dużo czasu, którego żyjące jeszcze ofiary wojny i okupacji mają niewiele. Między innymi dlatego inicjatorzy pomnika doprowadzili w tym roku do odsłonięcia tymczasowego Kamienia Pamięci.

Teraz zaś uchwała Bundestagu postuluje rozdzielenie „czasowe i przestrzenne” prac nad wzniesieniem pomnika oraz nad stworzeniem Domu Polsko-Niemieckiego. Jak podkreślono, „upamiętnienie i wzniesienie pomnika poświęconego polskim ofiarom nazizmu i niemieckiej okupacji w Polsce w latach 1939–1945 jest centralnym, najpilniejszym i najważniejszym elementem całego projektu”. Jako najbardziej odpowiednią lokalizację wskazano miejsce dawnej Opery Krolla, gdzie 1 września 1939 r. Hitler ogłosił atak na Polskę. 

„W trakcie konsultacji przeprowadzonych w ostatnich latach stało się również jasne, że utworzenie Domu Polsko-Niemieckiego w miejscu dawnej Opery Krolla byłoby trudne do zrealizowania” – stwierdza uchwala Bundestagu.

Podkreśla, że projekt stworzenia Domu Polsko-Niemieckiego pozostaje aktualny i wzywa rząd do znalezienia w porozumieniu z władzami landu Berlin odpowiedniej nieruchomości lub działki. Placówka ta ma uzupełniać pomnik oraz przedstawiać historię polsko-niemiecką – wyjaśnił Abraham.

AfD nie chce „padać na kolana”

Kontrowersje podczas debaty wzbudziło wystąpienie posła skrajnie prawicowej AfD Goetza Froemminga. Na wstępie podkreślił on: żaden inny kraj nie ucierpiał tak mocno podczas nazistowskiego terroru, jak Polska. I dodał, że wojna na wschodzie Europy „różniła sie fundamentalnie” od wojny na zachodzie i miała generalnie „zbrodniczy charakter”. – To jednak nie oznacza, że wszyscy żołnierze Wehrmachtu byli zbrodniarzami – zastrzegł. Według polityka AfD różnice zdań dotyczą nie historii, ale jej skutków dla obecnego i przyszłych pokoleń.

Berlin. Obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej

Według Froemminga odsłonięcie latem tego roku tymczasowego Kamienia Pamięci, poświęconego polskim ofiarom wojny wywołało w „shitstorm” w mediach społecznościowych w Polsce. – Jeżeli planem było to, by za pomocą pomnika uciszyć Polaków, to plan ten zasadniczo się nie powiódł, jak zresztą  prawie wszystkie zamierzenia tego rządu – mówił Froemming. Wezwania do zapłaty reparacji są jeszcze głośniejsze, a stosunki z Polską – trudniejsze – dodał.

Jego zdaniem problem wydaje się „natury psychologicznej”. – Dlaczego właściwie wznoszonych jest coraz więcej  pomników przypominających o niemieckich zbrodniach albo raczej o zbrodniach popełnionych w imieniu Niemiec? Jesteśmy mistrzami świata w rozliczeniu przeszłości, ale ponosimy porażkę, jeżeli chodzi o zadania współczesne – mówił. – Musimy wreszcie tworzyć pomniki i miejsca pamięci pozytywnie wpływające na tożsamość – apelował. – Chcemy pamiętać i nie chcemy niczego zakłamywać, ale nie ma powodów, by padać na kolana. Nasza młodzież ma takie samo prawo do nieobciążonego życia, jak wszyscy inni na świecie.

Spięcie w Bundestagu

Zdaniem Froemminga planowany Dom Polsko-Niemiecki miałby sens wówczas, jeżeli byłby wspólnym projektem, co zakładałoby również wspólne finansowanie i uwzględniał także pamięć o wypędzeniach Niemców z dawnych terenów wschodnich III Rzeszy.

Reagując na to wystąpienie poseł CDU Paul Ziemiak zarzucił AfD, że nie dąży do pojednania, a do podsycania nowych resentymentów. Zapytał także Froemminga, co miał na myśli szef AfD Tino Chrupalla, mówiąc w telewizji, że Putin nic mu nie zrobił, a zagrożeniem dla Niemiec może być także Polska. Według Froemminga wypowiedź Chrupalli była wynikiem „nieuczciwego poprowadzenia wywiadu”. – To, że stosunki z Polską są tak złe, nie jest winą AfD, ale jest winą rządu – odparł poseł skrajnie prawicowej partii.

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej