Debata trwa. „Der Spiegel” o książce Rossolińskiego-Liebe
6 lutego 2026
W Niemczech nie milknie debata na temat ingerencji ambasady RP w Berlinie i przełożenia prezentacji książki Grzegorza Rossolińskiego-Liebe zatytułowanej „Polscy burmistrzowie a Holokaust. Okupacja, administracja i kolaboracja”. Prezentacja i dyskusja wokół książki miały odbyć się stolicy Niemiec w listopadzie, niedługo przed polsko-niemieckimi konsultacjami rządowymi. To właśnie spotkanie na szczeblu politycznym miało być przyczyną przełożenia dyskusji nad wywołującą kontrowersje książką.
Podczas gdy część historyków mówi o cenzurze i broni autora, inni argumentują, że o zakazie nie może być mowy: książka się ukazała, bywały już spotkania promocyjne, a wspomniane wydarzenie zostało jedynie przełożone, a nie odwołane.
„Coraz powszechniejsze zjawisko”
Wypowiadająca się w artykule „Der Spiegel” z 5 lutego br. historyczka Stefanie Schüler-Springorum, która kieruje berlińskim Centrum Badań nad Antysemityzmem, ma na temat przełożenia promocji książki Rossolińskiego-Liebe jasną opinię. „Moim zdaniem stanowi to zagrożenie dla wolności nauki. A fakt, że ambasador ingeruje w tę sprawę, nie jest odosobnionym przypadkiem – znane są sprawy Merona Mendela i Omriego Boehma. Wydaje się, że zjawisko to staje się coraz powszechniejsze, a jeśli spojrzymy na Stany Zjednoczone, to mamy tu również wzór do naśladowania” – mówi.
Jak dodaje, w krajach takich jak Polska, Ukraina i Węgry „i nie tylko tam” obserwuje ona partie polityczne, „które stawiają na silną narodową historiografię – i chcą odejść od krytycznej wiedzy historycznej”.
Upolitycznienie po obu stronach
Zdaniem Schüler-Springorum naprzeciwko siebie nie stoją jednak „dwa ogromne obozy” naukowców, a prawdziwym problemem jest „upolitycznienie po obu stronach”. Historyczka uważa, że listy otwarte, tak jak w tej sprawie, służą przyciąganiu uwagi. Jednocześnie przyczyniają się do polaryzacji. „Uważam, że najlepiej byłoby spotkać się i porozmawiać” – dodaje na łamach „Spiegla”.
Jak informuje tygodnik, w marcu w berlińskiej Topografii Terroru ma odbyć się prezentacja książki Grzegorza Rossolińskiego-Liebe. Z organizacji wydarzenia wycofał się jednak Dom Polsko-Niemiecki – sztandarowy niemiecki projekt z zakresu polityki polsko-niemieckiej pamięci.
„Nie wiadomo jeszcze, czy impreza w Berlinie przebiegnie spokojnie, czy też ponownie stanie się punktem zapalnym większej dyskusji. Być może tego wieczoru rozstrzygnie się, która strategia zwycięży: cicha, oparta na ‘normalnych' procedurach, czy głośna, broniąca wolności nauki również za pomocą politycznych słów” – podsumowuje „Spiegel”.
Powyższy tekst jest omówieniem artykułu z prasy niemieckiej, a nie stanowiskiem redakcji DW.