1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PanoramaNiemcy

Igrzyska olimpijskie w Niemczech. Hamburg mówi „nie”

1 czerwca 2026

Mieszkańcy Hamburga nie chcą u siebie igrzysk olimpijskich. Z Niemiec pozostają trzy kandydatury.

https://p.dw.com/p/5EdYA
Panorama Hamburga
Igrzyska olimpijskie w Niemczech. Hamburg mówi „nie”Zdjęcie: Stefan Ziese/Zoonar/IMAGO

Mieszkańcy Hamburga zdecydowali w referendum, że nie chcą u siebie letnich igrzysk olimpijskich. W niedzielnym głosowaniu, 31 maja, 54,9 proc. głosujących było przeciwnych kandydaturze Hamburga. Burmistrz tego miasta-kraju związkowego od razu wycofał kandydaturę metropolii.

Tym samym rosną szanse Monachium, Nadrenii Północnej-Westfalii z Kolonią oraz Berlina. Przy czym kandydatura Berlina budzi wielkie spory. Igrzyska olimpijskie mogłyby ponownie odbyć się w stolicy Niemiec akurat 100 lat po tych z 1936 roku, które otwierał dyktator III Rzeszy Adolf Hitler.

Niemiecka kandydatura

Pod koniec września Niemiecka Federacja Sportowa (DOSB) ma zdecydować, która kandydatura zostanie zgłoszona do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) na organizację letnich igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w latach 2036, 2040 lub 2044.

W czwartek wieczorem, 4 czerwca, upływa termin składania aplikacji. Monachium i Nadrenia Północna-Westfalia uzyskały dla swoich planów wyraźne poparcie obywateli w referendach. W Berlinie Izba Deputowanych opowiedziała się za zgłoszeniem kandydatury stolicy Niemiec.

Hamburg – drugie co do wielkości miasto Niemiec – już po raz drugi (po 2015 roku) opowiedział się przeciw igrzyskom. Czy obciąży to niemieckie starania wobec MKOl? Niemiecka organizacja dachowa DOSB stara się do tego nie dopuścić i liczy, że impuls płynący z wcześniejszych udanych głosowań obywatelskich okaże się silniejszy niż „nie” z Hamburga.

Niemiecki faworyt

Duże szanse w wyścigu o niemiecką kandydaturę ma Monachium. Wyraźna większość 66,4 proc. w referendum była pierwszym udanym głosowaniem dotyczącym letnich igrzysk. Stolica Bawarii może też punktować swoim doświadczeniem olimpijskim z 1972 roku, siłą gospodarczą oraz międzynarodową rozpoznawalnością, którą zapewnia jej m.in. święto piwa Oktoberfest.

Międzynarodowych turystów przyciąga także Berlin. Jako stolica z bogatą historią i ikonicznymi zabytkami mogłaby pójść w ślady Paryża, który był organizatorem igrzysk w 2024 roku. Jednak plany Berlina przez długi czas sprawiały wrażenie mało ambitnych i spowolnionych. Z powodów konstytucyjnych miasto nie przeprowadziło referendum, a opozycja zapowiada, że w razie wyboru przez DOSB zorganizuje referendum przeciw igrzyskom. Zatem wybór stolicy Niemiec byłby dla organizacji parasolowej ryzykowny.

Nadrenia Północna‑Westfalia natomiast uzyskała w referendach wysokie poparcie. Region nad Renem i Ruhrą liczy przede wszystkim na rekord 14 mln sprzedanych biletów na letnie igrzyska. Otwarte pozostaje jednak pytanie, na ile atrakcyjny dla MKOl byłby region mniej znany na arenie międzynarodowej.

Nie tylko Niemcy

Jednak konkurencja na świecie jest duża. Indie i Katar uchodzą za możliwych kandydatów na 2036 rok, a w Europie plany olimpijskie mają Madryt, Budapeszt i Stambuł. Północ Wielkiej Brytanii rozważa kandydaturę po 2040 roku.

Nadal jednak nie wiadomo, kiedy i według jakiego trybu będą przyznawane przyszłe igrzyska. Nowa przewodnicząca MKOl, Kirsty Coventry, powołała komisję, która ma przeanalizować obecny proces wyboru. Wyniki spodziewane są pod koniec czerwca – wtedy także planiści olimpijscy w Niemczech dostosują swoje dalsze działania.

(DPA/dom)

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Katarzyna Domagała-Pereira - zdjęcie portretowe
Katarzyna Domagała-Pereira Dziennikarka i publicystka, zastępczyni kierownika Redakcji Polskiej DW.