1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka polityk za europejską alternatywą dla NATO

Anna Widzyk opracowanie
21 stycznia 2026

Europa musi być zdolna się obronić, w przeciwnym razie zjedzą nas na śniadanie – oceniła szefowa niemieckich Zielonych Franziska Brantner.

https://p.dw.com/p/57Aev
Współprzewodnicząca Zielonych Franziska Brantner przemawia wyciągając lewą rękę
Współprzewodnicząca Zielonych Franziska BrantnerZdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

W obliczu konfliktu z prezydentem USA Donaldem Trumpem wokół Grenlandii Europa powinna mieć plan B, „także dla NATO” – oceniła w rozmowie z dziennikiem „Handelsblatt” współprzewodnicząca niemieckich Zielonych Franziska Brantner. 

„Niezależnie od tego, czy Stany Zjednoczone faktycznie zaatakują Grenlandię, Europa ma obowiązek zachować jedność i musi stać się zdolna do samodzielnej obrony. W przeciwnym razie zostaniemy zjedzeni na śniadanie” – oceniła.

Jak podkreśliła, nie chodzi o osłabianie czy kwestionowanie NATO, które pozostaje centralnym sojuszem, obejmującym także Kanadę, Turcję i Wielkę Brytanię. „Jednocześnie musimy przyjąć do wiadomości, że Trump widzi to inaczej, chce doprowadzić do rozłamu w stosunkach transatlantyckich i narazić NATO na niebezpieczeństwo” – dodała.

„Koalicja chętnych” może być zalążkiem

Dlatego – jej zdaniem – należy rozwinąć w Europie „nowe zdolności wojskowe i stworzyć niezależne struktury decyzyjne”. „Nie da się tego osiągnąć z dnia na dzień. Jednak każdy dzień opóźnienia sprawia, że stajemy się bardziej podatni na szantaż” – przekonuje Brantner.

Jak dodaje, punktem wyjścia mogłaby być tzw. koalicja chętnych dla wsparcia Ukrainy. „Nie chodzi tu o ogromną konstrukcję, ale na początku tylko o ramy. Koalicja może przekształcić się w koalicję kompetencji – grupę tych, którzy chcą iść naprzód. Należą do niej w każdym razie Polacy, Francuzi, Włosi i Bałtowie. Jeśli Viktor Orban zdecyduje się pójść inną drogą, nie może to was powstrzymać. Ważne są między innymi Wielka Brytania i Norwegia. Takie struktury mogłyby początkowo działać jako uzupełnienie NATO, a dopiero potem samodzielnie, gdyby Trump zablokował NATO od wewnątrz” – wyjaśniła niemiecka polityk.

FAZ: najcięższy wstrząs w historii NATO

O sytuacji w NATO pisze też dziś (21.01.2026) niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ). Komentator gazety Nikolas Busse ocenia, że Sojusz przeżywa głęboki kryzys, który jest „najcięższym wstrząsem” w jego blisko 77-letniej historii. 

Trzech duńskich żołnierzy w mundurach polowych na ośniezonej ziemi
Duńscy żołnierze na ćwiczeniach na GrenlandiiZdjęcie: Danish Defence Command/UPI Photo/picture alliance

„Zakusy Trumpa na Grenlandię to sytuacja, której wcześniej nie można było sobie wyobrazić w sojuszu wolnych i suwerennych państw. Nękanie sojuszników, a nawet podejmowanie przeciwko nim działań militarnych, było czymś, co znaliśmy z Układu Warszawskiego” – pisze autor.

„Sojusz definiuje się jako wspólnota wartości, nawet jeśli nie wszyscy jego członkowie zawsze byli demokracjami. W rzeczywistości jednak to przede wszystkim zagrożenia spajają sojusz. W przeciwieństwie do czasów zimnej wojny, Rosja nie jest już postrzegana w Waszyngtonie przez wszystkie partie jako największe zagrożenie – rolę tę pełnią obecnie Chiny. Fakt, że Trump argumentuje w kwestii Grenlandii koniecznością obrony przed Rosją, jest tylko połowicznie sprzecznością” – ocenia Busse.

„Trump chce robić interesy z Putinem”

Wskazuje na strategię bezpieczeństwa narodowego Trumpa, w której stwierdza się niejasno, że dyplomacja amerykańska musi „zarządzać” stosunkami europejsko-rosyjskimi. „Trump chce również robić interesy z Putinem. Jest to konflikt poglądów i interesów, który dotyka sensu istnienia NATO. Jeśli Ameryka nie chce już powstrzymywać agresywnej Rosji, a nawet ją naśladuje, jaką ochronę sojusz może jeszcze zapewnić Europie?” – pyta niemiecki komentator.

Według niego drugim problemem „jest słabość Europy”. „To, że stary kontynent jest poddawany presji zarówno ze strony Rosji, jak i Ameryki, jest możliwe tylko dlatego, że w wyniku długiej serii błędnych decyzji pozbawiono go dwóch najważniejszych środków władzy: siły gospodarczej i militarnej. Regulacyjna gorączka w Brukseli, sceptycyzm wobec technologii w wielu społeczeństwach, rozrost państwa socjalnego, deindustrializacja spowodowana ochroną klimatu, a przede wszystkim trwające od dziesięcioleci rozbrojenie – wszystko to osłabiło Europę do tego stopnia, że dla ludzi, takich jak Trump czy Putin, musi ona wydawać się łatwym łupem” – pisze dziennikarz „FAZ”.

I dodaje: „NATO może odeprzeć atak z zewnątrz, ale nie z wewnątrz. Europejczycy będą musieli stać się bardziej niezależni, i to znacznie szybciej i gruntowniej, niż jeszcze niedawno sądzili. Nie docenili jednej rzeczy: kto czerpie bezpieczeństwo od innych, naraża się na ryzyko, że nie zostanie ono zapewnione” – konkluduje.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej