1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Wicekanclerz Niemiec o Trumpie: Nie damy się szantażować

Monika Stefanek opracowanie
19 stycznia 2026

Lars Klingbeil, wicekanclerz i minister finansów Niemiec skrytykował groźby celne prezydenta USA Donalda Trumpa jako szantaż i zapowiedział ostrą reakcję UE. Domagają się tego także inni niemieccy politycy.

https://p.dw.com/p/573EN
Mieszkańcy Grenlandii podczas demonstracji trzymają transparent z napisem: "Yankee go home"
Zapowiedzi Donalda Trumpa wywołały protesty na GrenlandiiZdjęcie: Marko Djurica/REUTERS

– Niemcy i Francja są zgodne: nie damy się szantażować powiedział Lars Klingbeil podczas poniedziałkowego (19 stycznia) spotkania ze swoim francuskim odpowiednikiem Rolandem Lescure'em w Berlinie. Jak dodał wicekanclerz, jeśli Trump podtrzyma swoje groźby dotyczące ceł, „Europa udzieli jednolitej i jasnej odpowiedzi”. Odpowiedź ta ma być już przygotowywana.

Klingbeil ostrzegł, że eskalacja sporu celnego w związku z kryzysem grenlandzkim spowoduje szkody po obu stronach Atlantyku. – Jesteśmy świadkami ciągłej konfrontacji, do której dąży prezydent Trump – stwierdził Klingbeil. – Jako Europejczycy musimy jasno dać do zrozumienia, że granica została osiągnięta.

Trzy środki zaradcze

Niemiecki polityk wymienił trzy środki zaradcze, które są obecnie przygotowywane przez Unię Europejską. Umowa celna wypracowana przez UE i USA została obecnie „zamrożona”, powiedział Klingbeil. Po drugie, europejskie cła na import z USA, zawieszone do 6 lutego, mogą wejść w życie. Po trzecie, Klingbeil odniósł się do „europejskiego zestawu narzędzi”, za pomocą którego UE może reagować na „szantaż gospodarczy”. – Powinniśmy rozważyć zastosowanie tych środków – stwierdził.

Lars Klingbeil i Roland Lescure podczas konferencji prasowej
Niemiecki wicekanclerz i minister finansów Lars Klingbeil i francuski minister finansów Roland Lescure podczas konferencji prasowej w Berlinie, 19 stycznia 2026Zdjęcie: Bernd von Jutrczenka/dpa/picture alliance

Minister nie chciał wypowiedzieć się na temat tego, kiedy takie środki zaradcze mogłyby zostać wprowadzone. Jednak ważne jest dla niego, aby już teraz je przygotować.

Unikanie eskalacji

Klingbeil opowiedział się za unikaniem eskalacji i wynegocjowaniem porozumienia między UE a USA. – Wyciągamy rękę – ale nie jesteśmy gotowi na szantaż – powiedział. Dodał, że dyskusje ze Stanami Zjednoczonymi mogłyby skupić się na interesach bezpieczeństwa i strategicznych surowcach w Grenlandii. – Ważne jest jednak również, aby pokazać prezydentowi Trumpowi, gdzie przebiega granica – dodał Klingbeil.

Na wspólnej konferencji prasowej francuski minister finansów Lescure powiedział natomiast, że szantaż ze strony starych sojuszników, którzy współpracują z nami od 150 lat, jest niedopuszczalny. Lescure oświadczył, że Europa „w pełni solidaryzuje się z Danią” w kryzysie grenlandzkim wywołanym przez Trumpa.

– O ile mi wiadomo, po raz pierwszy takie cła zostałyby wykorzystane z powodów geopolitycznych – dodał francuski polityk. Jego zdaniem Europa musi być gotowa „wykorzystać wszystkie instrumenty, jakimi dysponuje Unia Europejska”.

Odroczenie umowy UE-USA

Trump ogłosił w sobotę, że nałoży dodatkowe 10-procentowe cła importowe na towary z kilku krajów europejskich, o ile Europejczycy będą uniemożliwiać USA przejęcie Grenlandii. W rezultacie grupy polityczne w Parlamencie Europejskim postanowiły w weekend odroczyć na czas nieokreślony głosowanie nad wynegocjowaną w zeszłym roku umową taryfową UE-USA, które pierwotnie miało się odbyć w środę. Umowa ta zapewniłaby amerykańskim firmom bezcłowy dostęp do jednolitego rynku UE.

Protest na Grenlandii, ludzie z tabliczkami: Grenlandia nie jest na sprzedaż
Grendladczycy protestują przeciwko zapowiedzi Donalda Trumpa o kupnie lub przejęciu militarnym wyspyZdjęcie: Evgeniy Maloletka/AP Photo/dpa/picture alliance

Odroczenie mogłoby z kolei doprowadzić do automatycznego nałożenia od 6 lutego unijnych ceł na niektóre towary amerykańskie w wysokości 93 miliardów euro. Ponadto środki antywymuszeniowego instrumentu UE (ACI), których użycia domaga się na przykład Francja, wykluczyłyby amerykańskie firmy z zamówień publicznych w Unii Europejskiej. W tej sprawie 27 szefów państw i rządów krajów członkowskim ma spotkać się na szczycie w czwartek.

Donald Trump przed mikrofonem
Donald Trump Zdjęcie: Kevin Lamarque/REUTERS

Przewodniczący Komisji Handlu Parlamentu Europejskiego Bernd Lange powiedział z kolei w radiu Deutschlandfunk, że PE omówi ACI w tym tygodniu. Sepp Müller, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego CDU/CSU, zagroził zaś nałożeniem podatku cyfrowego na amerykańskie firmy technologiczne, jeśli Trump przekroczy „czerwoną linię” w kwestii aneksji Grenlandii. Jak dotąd rząd niemiecki powstrzywamał się od nakładania podatku cyfrowego na amerykańskie firmy technologiczne. Prezydent USA ostrzegał przed tym krokiem.

Opozycja: podatek cyfrowy, powrót do Nord Stream

Współprzewodnicząca Partii Zielonych, Franziska Brantner, wezwała już w niedzielę do wprowadzenia podatku cyfrowego dlaamerykańskich firm technologicznych. Współprzewodniczący lewicowo-populistycznej i prorosyjskiej partii BSW Fabio De Masi skrytykował natomiast niemiecką politykę za to, że zbyt długo „trzymała się spódnicy” USA. „Należy natychmiast wypowiedzieć umowę o stacjonowaniu amerykańskich rakiet średniego zasięgu” – powiedział agencji Reutera. Ponadto zaapelował o wykorzystanie gazociągu Nord Streamdo transportu rosyjskiego gazu. „Zmniejszy to uzależnienie od gazu z łupków Trumpa”. Polityk BSW powiada się on za groźbą zamknięcia amerykańskich baz wojskowych w Europie.

Trump: „Teraz nadszedł czas”

Trump z kolei powtórzył w niedzielę swojeroszczenia wobec Grenlandii. Dania nie była w stanie odeprzeć „rosyjskiego zagrożenia” ze strony Grenlandii, napisał na swojej platformie TruthSocial. „Teraz nadszedł czas i to się stanie!!!” Jednak w ostatnich dekadach Stany Zjednoczone znacznie ograniczyły swoją obecność wojskową na duńskiej wyspie.

Żołnierze z Danii na Grenlandii
Duńscy żołnierze podczas ćwiczeń na GrenlandiiZdjęcie: Danish Defence Command/UPI Photo/picture alliance

Dania wielokrotnie podkreślała, że ​​USA są mile widziane, jeśli ponownie będą chciały powiększyć na Grenlandii swoje bazy wojskowe. Ponadto misja rozpoznawcza z krajów NATO, w tym Niemiec, Francji, Norwegii, Danii i Finlandii, odwiedziła Grenlandię w zeszłym tygodniu, aby ocenić możliwości przeprowadzenia większych ćwiczeń NATO. Sama autonomiczna Grenlandia stanowczo odrzuca przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone poprzez interwencję wojskową lub zakup. Trump publicznie oświadczył, że nie ma to dla niego znaczenia.

(DPA, RTR/stef)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Monika Stefanek
Monika Stefanek Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle w Berlinie.
Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej